Udostępnij:

Pocztówki literackie KM październik 2022

Urszula. Oj, nieporozumienie, pomyliła pani adres. Należało te utwory wysłać do „Misia” czy „Świerszczyka”. Mam nadzieję, że te czasopisma jeszcze istnieją i z otwartymi rękami przyjmą pani propozycję. No bo Kto zrozumie małą żabkę/ Co się w wodzie chlapie/ Chyba tylko ta Dorotka/ Co ją właśnie łapie. To o kąpieli z żabką. Również bardzo ładnie został napisany wiersz o psotnym kocie. Tutaj zaskoczyła pani innowacjami w zakresie wersyfikacji i strofiki: Jajko to/ Oddał bo/ Nie chciał bić się z kurą/ Kurze lżej/ Piórek mniej/ Wygrała, jest górą. Sprawność techniczna jest. Teraz tylko wyraźnie określić odbiorcę i szukać z nim kontaktu. Może w szkołach lub przedszkolach.

Olivier. Od razu mówię, ma pan talent. Tylko na razie zajmuje się pierdołami, upaja wielosłowiem, które chce być modne, pokoleniowe, luzackie. I może by już brało, to znaczy wciągało, gdyby nie potworne gadulstwo. Z momentem, gdy pan sobie zda z niego sprawę i zapanuje nad słowotokiem, otrzymamy coś na pewno odkrywczego i świeżego. Dziennik nieśmiałego zamachowca jest zapowiedzią tej nowej drogi, tego nieco innego oddechu. Bo tu naprawdę niewiele trzeba, żeby wskoczyć na inny poziom. I polecam już intensywne ćwiczenia prozatorskie. Wydaje mi się, że w tym zakresie otwierają się przed panem niesamowite możliwości, ale, rzecz jasna, mogę się mylić.

Emilia. To miało być tęskne, melancholijne, oniryczne. Coś w stylu po nowemu rozumianego Czechowicza. A wydaje się rozgadane, nudne, w końcu śmieszne mimo tęsknoty, żalu, smutku. Już w tytule było coś nie tak, coś na wyrost, coś przesadnego. Ten Tryptyk łagodnych łań nie daje mi spokoju, ale przełknąłbym, gdyby reszta poematu uzasadniła ten wysoki ton. A tu nie ma podstaw do uznania tak zapisanego snu jako szczególnie ciekawego, symbolicznego, uniwersalnego. Chyba nastąpiło rozminięcie się intencji z rzeczywistym efektem: i drżą lekko/ i patrzą/ wielkimi smutnymi oczami/ w twoją stronę/ lękliwie/ skubią twój zasiew/ przepraszająco zerkają ukradkiem/ wyczekując sprzeciwu// i stoją na twojej ziemi/ cicho skubiąc i patrząc lękliwie/ aż promienie zachodu/ nie ukryją znów krwawej/

(wbrew pozorom)/ natury ich popasu. Nie przeczę, posiada pani już pewne umiejętności. Proszę nie ustawać w wysiłkach. W końcu ta rozchwiana wędka coś wreszcie złowi.

KM

Poetów zainteresowanych radami i ocenami Karola Maliszewskiego prosimy o nadsyłanie wierszy (maksymalnie do 5) do naszej redakcji listownie lub mailem. Wybrane najlepsze z nadesłanych utworów będą publikowane na naszej stronie internetowej lub w „8 Arkuszu Odry”.

 

Zapisz się do naszego newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (pokaż całość)