Udostępnij:

Dodano:

22.01.2018 15:07

1/2018: Katarzyna Zahorska: FRIDA KAHLO I DIEGO RIVERA w Poznaniu: NIEWYKORZYSTANY POTENCJAŁ

W ostatnich latach część najbardziej wyczekiwanych w Polsce wystaw z udziałem artystów międzynarodowych zawierała wyrazisty polski kontekst. Wystarczy chociażby przywołać tu pokaz dzieł Franka Stelli, zrealizowany w 2016 roku w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, na którym prace amerykańskiego abstrakcjonisty zestawione zostały ze służącymi artyście za inspirację zdjęciami i rysunkami pomiarowymi przedwojennych synagog w Polsce, czy też prezentowaną w Kamienicy Szołayskich w Krakowie ekspozycję Rodin/Dunikowski. Kobieta w polu widzenia, obrazującą wpływy francuskiego mistrza na styl rzeźbiarski Polaka. W obu przykładach akcent polski wynikał ze ściśle określonego już w samym tytule tematu, przez co jego zaakcentowanie stawało się samo w sobie jednym z głównych celów pokazu i pozwalało na skonstruowanie spójnej całościowo opowieści.

 

W przeciwieństwie do wymienionych prezentacji trwająca obecnie w poznańskim Centrum Kultury Zamek wystawa Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst niestety pozbawiona jest tej naturalnej integralności. Już w samym swoim założeniu aranżacyjnym została ona skutecznie pokawałkowana na kolejne elementy ekspozycyjne, co utrudniało odbiorcy zbudowanie harmonijnej narracji. Co więcej, wydaje się wręcz, że główne, zaakcentowane mniej lub bardziej wyraźnie wątki tej opowieści w odniesieniu do całości wystawy wcale nie są rozbudowywane, ale rozgałęziają się w mnóstwo kolejnych, mniejszych, szybko porzucanych na rzecz innych, epizodów, generując dodatkowe pytania, na które, wobec tak rozproszonych treści, trudno uzyskać odpowiedzi.

Poznański pokaz podzielony został na dwie części. Pierwsza z nich obejmuje Salę Wystaw, w której zaprezentowano dzieła Fridy Kahlo i Diego Rivery pochodzące z kolekcji Natashy i Jacques’a Gelmanów oraz kameralne kino wyświetlające film dokumentujący wspomnienia studentów słynnej meksykańskiej artystki. Spośród obszernych zbiorów małżeństwa kolekcjonerów publiczności udostępnione zostały obrazy olejne, rysunki, kolaże oraz notatki Fridy, a także olejne płótna, szkice i litografie autorstwa Diego. Ciekawym rozwiązaniem, na które zdecydowali się organizatorzy wystawy, okazało się zaprezentowanie wyświetlanych za pomocą rzutnika na ścianie stron prowadzonego od połowy lat czterdziestych dziennika Kahlo. W Sali Wystaw obok dzieł meksykańskiej malarki umieszczono dodatkowo jej fotograficzne portrety wykonane między innymi przez długoletniego kochanka Fridy, Nickolasa Muray’a, urodzoną w Szwajcarii amerykańską artystkę Lucienne Bloch czy też fotoreporterkę węgierskiego pochodzenia, Kati Hornę.

Druga część prezentacji skupia się na zaakcentowaniu powiązań pomiędzy Polską a życiem i działalnością pary meksykańskich twórców. W charakterze punktów stycznych w tym przypadku funkcjonują postaci artystek polskiego pochodzenia: Berenice Kolko – fotograficzki i przyjaciółki Fridy, która jako jedyna miała prawo dokumentować najintymniejsze sceny z ostatnich lat jej życia, a także Fanny Rabel – uczennicy meksykańskiej malarki, graficzki i muralistki. Po raz pierwszy udostępnione polskiej publiczności prace obu autorek złożyły się na dwie, prezentowane w odrębnych salach ekspozycyjnych, miniwystawy. Oddziela je jednak od siebie, odtworzona w okrojonej formie, Wystawa Sztuki Meksykańskiej, która pokazana została w swoim pierwotnym kształcie kolejno w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu w 1955 roku. Wśród zgromadzonych przy tej okazji dzieł znalazła się reprodukcja słynnego Zranionego stołu Fridy Kahlo – reprodukcja, ponieważ oryginał największego w dorobku malarki obrazu zaginął bez śladu zaraz po zakończeniu polskiego pokazu.

O ile prosta konstrukcja pierwszej części wystawy, skupiającej się na twórczości Kahlo i Rivery, jest całkowicie uzasadniona i logiczna, o tyle intencja, jaka przyświecała drugiemu członowi pokazu, dotyczącemu polskiego akcentu w działalności pary meksykańskich artystów, okazuje się dosyć niejasna. Choć, jak podkreślają organizatorzy ekspozycji, jej cel stanowi zainicjowanie zbliżenia Meksyku i Polski oraz poznanie historii i kultury tego odległego państwa, sens zaaranżowanego w zachodnim skrzydle Zamku fragmentu prezentacji zdaje się zacierać wobec wielości poruszanych na nim wątków. Widz otrzymuje tu bowiem skrótowy pokaz zrealizowanej w warszawskiej Zachęcie Wystawy sztuki meksykańskiej, gdzie jedynym polskim akcentem jest wspomnienie zaginionego później płótna Fridy oraz obecność jego reprodukcji, a zarazem dwie, sprawiające wrażenie zupełnie niezależnych, indywidualne prezentacje sztuki Berenice Kolko i Fanny Rabel, a więc osób o polskich korzeniach, które na pewnym etapie życia były w jakiś sposób związane z Kahlo. Miniwystawy prezentujące ogólny dorobek twórczy artystek w bardzo niewielkim stopniu koncentrują się na postaci meksykańskiej malarki. W gromadzącej mniej więcej kilkadziesiąt prac fotograficznych części poświęconej Kolko Frida obecna pozostaje w zarejestrowanych na filmie wypowiedziach jej przyjaciółki oraz w bardzo ważnych co prawda, ale nielicznych zdjęciach. Natomiast w części dedykowanej sztuce Rabel jedynym bezpośrednim odniesieniem do postaci Kahlo jest jej litograficzny portret oraz kilka wypowiedzi Polki dotyczących jej dawnej nauczycielki. Ze słów Rabel wynika, że we Fridzie fascynowała ją jej niezwykła radość życia i swoboda twórcza, objawiająca się także w podejściu do nauczania, ale w zaprezentowanych w Poznaniu dziełach Polki trudno doszukać się przemożnych wpływów nauczycielki, angażowały ją bowiem zupełnie inne niż Kahlo tematy, posługiwała się także innymi technikami artystycznymi. Pomimo to organizatorzy pokazu nie zrezygnowali z poszukiwania w obrębie twórczości Rabel śladów oddziaływań jej „mistrzyni”, co znalazło swój wyraz w słowach: W jej portretach da się szczególnie zauważyć duży wpływ humanistycznych wartości, jakie przejęła od Fridy Kahlo.

Tekst otwierający fragment wystawy poświęcony polskim akcentom w działalności artystycznej Kahlo i Rivery, oprócz wspomnienia związanych z Fridą Kolko i Rabel, a także nawiązania do prezentacji w Polsce w 1955 roku słynnego płótna meksykańskiej artystki i jego późniejszego zaginięcia, uzasadnia celowość pokazu tym, że małżeństwo dobrze znało historię naszego kraju oraz ceniło polski naród i jego sztukę. Można jednak zadać pytanie, czy nie są to zbyt wątłe podstawy, by silić się na wskazanie widzowi polskiego kontekstu w ich działalności artystycznej. Tym bardziej że niemal zupełnie rozmywa się on wobec wielości podjętych w tej części ekspozycji wątków. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby usytuowanie zdjęć Fridy autorstwa Kolko oraz jej autoportretu zrealizowanego przez Rabel wśród części ekspozycji gromadzącej dzieła meksykańskiej pary artystów – wszak zawisły tam również wspomniane już fotograficzne portrety Kahlo. Korzystając ze zgromadzonych prac wchodzących w skład pomniejszonej Wystawy sztuki meksykańskiej, a także pozostałych wypożyczonych przez poznański CK Zamek realizacji Kolko i Rabel, twórczość Fridy i Diego można byłoby tymczasem ukazać na tle ich rodzimej sztuki. Powstała w ten sposób wystawa musiałaby nosić raczej nazwę Frida Kahlo i Diego Rivera w kontekście sztuki meksykańskiej.
Poznański CK Zamek przy okazji tej prezentacji zgromadził zespół wspaniałych dzieł, ale ze względu na uwikłanie ich w nie zawsze czytelną narrację, ten potencjał artystyczny nie mógł być należycie wykorzystany. Wystawę jednak warto, a nawet trzeba, zobaczyć. Twórczości Kahlo i Rivery, stanowiącej esencję całego przedsięwzięcia, drugi raz w Polsce tak szybko nie zobaczymy.

Katarzyna Zahorska

AKTUALNOŚCI

Dodano: 02.12.2022 03:30

„Technologia nie znosi ambicji”
Lucjan Demidowski / Piotr Zugaj

Do 19 lutego trwa wystawa "Technologia nie znosi ambicji", która prezentuje prace Lucjana Demidowskiego i Piotra Zugaja. Kuratorem wystawy jest Paweł Bąkowski. pokaż więcej »

Dodano: 01.12.2022 08:00

NIE/ DOSKONAŁY BŁĄD, wystawa ,,75 Lat ZPAF 1947- 2022″

Czy błąd może być źródłem inspiracją w sztuce fotografii? Czy zjawiska następujące w sposób niekontrolowany mogą wywoływać ciekawe, niepowtarzalne inspiracje?... W dniach 1 grudnia 2022 - 12 lutego 2023 odbywa się wystawa Okręgu Dolnośląskiego Związku Polskich Artystów Fotografików w MWW. pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 06:00

Szkolenia z bezpieczeństwa wydarzeń o charakterze publicznym: Organizuj i śpij spokojnie. Bezpieczeństwo wydarzeń o charakterze publicznym

Dolnośląskie Laboratorium Kultury organizuje 2 lutego br. szkolenie o tym, jak zarządzać bezpieczeństwem wydarzeń i imprez kulturalnych. Informujemy, że nabór chętnych do udziału w szkoleniu został zamknięty. pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 05:00

Szkolenia z bezpieczeństwa wydarzeń o charakterze publicznym: Dokumentacja na imprezę – to wcale nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje!

Dolnośląskie Laboratorium Kultury organizuje 3 lutego br. szkolenie dotyczące tworzenia dokumentacji na imprezy kulturalne w kontekście bezpieczeństwa i imprez masowych. Informujemy, że nabór chętnych do udziału w szkoleniu został zamknięty. pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 05:00

XXV JUBILEUSZOWY BAL CHARYTATYWNY

3 lutego 2023 roku w hotelu MERCURE Jelenia Góra odbędzie się „XXV Jubileuszowy  Bal Charytatywny”. Uczestnicy Balu czynnie wspierają akcję charytatywną, skierowaną dla dzieci i młodzieży. pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 03:00

Wystawa pofestiwalowa State of Glass. Dolnośląskie Warsztaty i Sympozjum Szkła Artystycznego i Designu 2022

Zapraszamy na kolejną wystawę podsumowującą jedną z najbardziej spektakularnych imprez, poświęconych w całości projektowaniu i tworzeniu szklanych dzieł sztuki. W ramach „State of Glass” w Centrum Dziedzictwa Szkła Krosno zobaczymy prace artystów i studentów, które powstały w lipcu 2022 roku w ramach projektu o tej samej nazwie. Celem projektu „State of Glass. Dolnośląskie Warsztaty i […] pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 02:00

Alex Urban. She Devil

Zapraszamy na wystawę artystki Alex Urban SHE DEVIL, która odbędzie się w dniach 10 lutego -16 kwietnia 2023 w Wałbrzyskiej Galerii Sztuki BWA. Alex Urban swoją opowieścią o kobietach usiłuje odczarować złogi fallocentrycznej, zanurzonej w religii kultury i aberracyjne odarcie ich z powagi i właściwej im roli. pokaż więcej »

Dodano: 30.01.2023 01:00

Otwarty Uniwersytet Poszukiwań. Sceniczne rewelacje w Domu Plastyków, czyli o Teatrze Artystów Cricot.

Wykład dr Justyny Michalik-Tomali będzie próbą omówienia historii i najważniejszych realizacji Teatru Cricot. pokaż więcej »

Zapisz się do naszego newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (pokaż całość)