AKTUALNOŚCI
Dodano: 03.06.2026 13:10
5 czerwca OKiS będzie nieczynny.
Informujemy, że w dniu 5 czerwca 2026 roku (piątek) Ośrodek Kultury i Sztuki będzie nieczynny. Zapraszamy ponownie od poniedziałku, 8 czerwca 2026 roku, w standardowych godzinach otwarcia. Za utrudnienia przepraszamy. pokaż więcej »
Dodano: 25.05.2026 09:00
Koncert „Nasze randez-vous – zespół Mazowsze i Kombii”
5 czerwca na pl. Wolności 1 we Wrocławiu odbędzie się niezwykłe muzyczne wydarzenie. Artyści legendarnego Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” oraz ikona polskiego rocka – zespół Kombii – po raz kolejny połączą siły, by wspólnie porwać publiczność do fantastycznej zabawy. pokaż więcej »
Dodano: 19.05.2026 00:00
Fotorelacja z XXXV Międzynarodowego Festiwalu „Maj z Muzyką Dawną”
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z XXXV Międzynarodowego Festiwalu „Maj z Muzyką Dawną”. fot. Łukasz Gościniak pokaż więcej »
Dodano: 01.06.2026 11:08
NOWA PŁYTA JANUSZA CEDRO
Ukazała się najnowsza płyta pt. " Uwierz mi" z muzyką dolnośląskiego muzyka Janusza Cedro do tekstów Michała Kozłowskiego. pokaż więcej »
Dodano: 29.05.2026 10:51
CZERWCOWY NUMER „ODRY” 6/2026
Najnowszy, majowy numer miesięcznika "ODRA" już dostępny! Zapraszamy do lektury. pokaż więcej »
Dodano: 25.05.2026 09:30
Księstwo Czocha – Twierdza Rycerska
Odwiedź jeden z najpiękniejszych zamków na Dolnym Śląsku i poczuj emocje średniowiecznych turniejów rycerskich, pokazów sokolniczych, piękno tańców, zabaw i zwyczajów dworskich. To wszystko podczas dorocznego święta Księstwo Czocha, które odbędzie się już 4-6 czerwca w Zamku w Suchej w gminie Leśna. pokaż więcej »
Dodano: 25.05.2026 08:30
„Legnickie Pole 1241”
5-6 czerwca 2026 roku serce Gminy Legnickie Pole ponownie zabije w rytmie średniowiecza. Przed nami „Legnickie Pole 1241” – wydarzenie, które od lat przyciąga tysiące pasjonatów historii, rekonstruktorów i rodzin z całego regionu. pokaż więcej »
Dodano: 25.05.2026 08:00
SPACER Z AUTORKĄ MARTĄ HOŻEWSKĄ
Zapraszamy na spacer po legendarnym Młynie Sułkowice z Martą Hożewską, autorką książki „Miejsce życzliwe. Rzecz o Targu pod Młynem Sułkowice”. Spotkanie odbędzie się w ramach cyklu "Spacer literacki" w niedzielę, 7 czerwca. pokaż więcej »
To, co powie kobieta, pozostaje i tak niepowiedziane. Dzieło kobiety nie istnieje poza jej czasem (z niewieloma wyjątkami, a dotyczą one przede wszystkim poetek, Bachmann, której proza właściwie dziś przez wielu uznawana jest za drugorzędną, ja sama cenię ją bardziej niż lirykę; na szczęście powoli również Christine Lavant). Przytoczone przez Adama Lipszyca w świetnym posłowiu do tej książki słowa Elfriede Jelinek (które padły podczas wywiadu w 2016) mówią o wyjątkowości Zapisków z domu wariatów więcej niż niejedna ich entuzjastyczna recenzja. Zapiski, wydane po raz pierwszy w 2001 roku, są uznawane za jedno z najważniejszych dzieł austriackiej poetki i pisarki. Lavant, od dziecka cierpiąca na przeróżne choroby, w roku 1935 po ataku depresji podejmuje próbę samobójczą, po której na własne życzenie trafia na oddział psychiatryczny do szpitala w Klagenfurcie. Nie ma jednak dowodów, by prowadziła tam dziennik, co wskazuje na to, że jej dzieło jest czystą pisarską kreacją. Lavant świadomie buduje w Zapiskach mikroświat oddziału psychiatrycznego, oglądany z perspektywy obcego, stojącego na granicy i nie przystającego w pełni do żadnego ze światów. Ten dysonans poznawczy, który rodzi u czytelnika lektura Zapisków, paradoksalnie ułatwia autorce zbudowanie między nim a swoją bohaterką więzi i wzbudzenie u niego empatii, Lavant unika jednak prostego rozwiązania, jakim byłby sentymentalizm, a to dzięki przemyślanej stylizacji języka. Starannie dobiera słowa, waży każde z nich, swobodnie przerzucając je z szali na szalę znajduje idealną poetycką równowagę. Uwalnia tekst i swoją bohaterkę także od płci, stereotypowo i powierzchownie rozumianej kobiecości, w której delikatność, subtelność i uległość są głównymi cnotami, a jedynym celem, dla jakiego tak postrzegana kobiecość funkcjonuje, jest spędzenie względnie szczęśliwego życia u boku mężczyzny. Lavant buntuje się, zadaje niewygodne pytania, prowokuje, ukazuje strukturę oddziału opartą na nierównym traktowaniu pacjentów podług tego, czy są oni utrzymankami państwa czy też tymi, którzy zostali opłaceni, a egalitaryzm oparty na dobrodusznym współczuciu i miłosierdziu do bliźniego wkłada między bajki. Tutaj coraz częściej myślę, że lekarze powinni wszyscy być kapłanami, a siostry zakonnicami. Bo cierpienie, z którym się człowiek tu styka, tak bardzo wykracza poza granice człowieczeństwa, że nie można mu zaradzić samym tylko człowieczeństwem, pisze Christine Lavant, opierając się na swoich doświadczeniach z pobytu w klagenfurckim szpitalu, w którym kilka lat po jego przez nią opuszczeniu zostaje zamordowanych ponad 1500 pacjentów w ramach nazistowskiej akcji T4, mającej na celu eliminację psychicznie chorych ze społeczeństwa.