AKTUALNOŚCI
Dodano: 20.10.2026 15:04
TRAMWAJ STUDIA 202
Dziś na ulice Wrocławia wyjechał TRAMWAJ STUDIA 202! W ten sposób, z inicjatywy Igora Wójcika - radnego Wrocławia i dyrektora OKIS we Wrocławiu, miasto świętuje 100-lecie urodzin Andrzeja Waligórskiego. pokaż więcej »
Dodano: 18.10.2026 09:00
„Zielony pokój” – spektakl o zjawisku hikikomori
26 października w Sali Teatru Laboratorium we Wrocławiu odbędzie się pokaz spektaklu „Zielony pokój” w reżyserii Magdaleny Drab. To współczesna baśń o izolacji, samotności i zjawisku hikikomori. Wydarzenie skłania do refleksji nad lękiem przed światem. Wstęp bezpłatny po rezerwacji. pokaż więcej »
Dodano: 18.10.2026 08:00
Turniej Poetycki „O Różę Różewicza”
Już 28 października o godz. 17:00 we wrocławskim Ratuszu odbędzie się uroczysta gala finałowa Turnieju Poetyckiego „O Różę Różewicza”. W Sali Wielkiej poznamy laureatów konkursu, na których czekają wysokie nagrody finansowe. Wydarzenie uświetni jury pod przewodnictwem Ewy Lipskiej. pokaż więcej »
Dodano: 18.10.2026 02:30
„Kabaret Nieautoryzowany – Wrocław mówi Waligórskim” PREMIERA
Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu wraz ze Stowarzyszeniem „Artyści Na Bruku” zaprasza 14 listopada na premierę spektaklu „Kabaret Nieautoryzowany – Wrocław mówi Waligórskim” przygotowanego przez Teatr ze Społecznością Ołtaszyna w reżyserii Bogdana Michalewskiego. pokaż więcej »
Dodano: 17.10.2026 00:00
XIV Festiwal Niezależnej Kultury Białoruskiej
Poznaj historię, teatr i sztukę sąsiadów. W dniach 17-24 października we Wrocławiu odbędzie się XIV Festiwal Niezależnej Kultury Białoruskiej „Żywica”. W programie zaplanowano poruszające spektakle, wystawy sztuki, kino oraz twórcze warsztaty. Zobacz, jak kultura łączy ludzi i buduje mosty. pokaż więcej »
Dodano: 16.10.2026 00:00
„Kiedy woda pokrywa ziemię” Michała Adamskiego
Wystawa fotograficzna „Kiedy woda pokrywa ziemię” Michała Adamskiego w Galerii FOTO-GEN to poruszający esej o relacji człowieka z naturą. Autor analizuje wpływ rolnictwa na środowisko. Wernisaż odbędzie się 16 października o 19:00, ekspozycja potrwa do 22 listopada. pokaż więcej »
Dodano: 21.10.2026 10:25
Dokumentacja fotograficzna wystawy Places for Deliberation / Miesta na rozjímanie
Zapraszamy do obejrzenia dokumentacji fotograficznej z ekspozycji wystawy Places for Deliberation / Miesta na rozjímanie. Wystawa jest prezentowana do 20 lutego 2027 roku w Liptowskiej Galerii P. M. Bohúňa na Słowacji. pokaż więcej »
Dodano: 20.10.2026 14:29
Stop Hejt 2026 Budka Suflera-Poerox i Przyjaciele – nowy teledysk OKIS
„Stop Hejt” to projekt muzyczny łączący pokolenia, w realizację którego zaangażowało się wielu artystów polskiej sceny muzycznej. Zapraszamy na premierę teledysku, która odbędzie się w piątek, 23 października o godz. 12:00 na kanale YOUTUBE. pokaż więcej »
To, co powie kobieta, pozostaje i tak niepowiedziane. Dzieło kobiety nie istnieje poza jej czasem (z niewieloma wyjątkami, a dotyczą one przede wszystkim poetek, Bachmann, której proza właściwie dziś przez wielu uznawana jest za drugorzędną, ja sama cenię ją bardziej niż lirykę; na szczęście powoli również Christine Lavant). Przytoczone przez Adama Lipszyca w świetnym posłowiu do tej książki słowa Elfriede Jelinek (które padły podczas wywiadu w 2016) mówią o wyjątkowości Zapisków z domu wariatów więcej niż niejedna ich entuzjastyczna recenzja. Zapiski, wydane po raz pierwszy w 2001 roku, są uznawane za jedno z najważniejszych dzieł austriackiej poetki i pisarki. Lavant, od dziecka cierpiąca na przeróżne choroby, w roku 1935 po ataku depresji podejmuje próbę samobójczą, po której na własne życzenie trafia na oddział psychiatryczny do szpitala w Klagenfurcie. Nie ma jednak dowodów, by prowadziła tam dziennik, co wskazuje na to, że jej dzieło jest czystą pisarską kreacją. Lavant świadomie buduje w Zapiskach mikroświat oddziału psychiatrycznego, oglądany z perspektywy obcego, stojącego na granicy i nie przystającego w pełni do żadnego ze światów. Ten dysonans poznawczy, który rodzi u czytelnika lektura Zapisków, paradoksalnie ułatwia autorce zbudowanie między nim a swoją bohaterką więzi i wzbudzenie u niego empatii, Lavant unika jednak prostego rozwiązania, jakim byłby sentymentalizm, a to dzięki przemyślanej stylizacji języka. Starannie dobiera słowa, waży każde z nich, swobodnie przerzucając je z szali na szalę znajduje idealną poetycką równowagę. Uwalnia tekst i swoją bohaterkę także od płci, stereotypowo i powierzchownie rozumianej kobiecości, w której delikatność, subtelność i uległość są głównymi cnotami, a jedynym celem, dla jakiego tak postrzegana kobiecość funkcjonuje, jest spędzenie względnie szczęśliwego życia u boku mężczyzny. Lavant buntuje się, zadaje niewygodne pytania, prowokuje, ukazuje strukturę oddziału opartą na nierównym traktowaniu pacjentów podług tego, czy są oni utrzymankami państwa czy też tymi, którzy zostali opłaceni, a egalitaryzm oparty na dobrodusznym współczuciu i miłosierdziu do bliźniego wkłada między bajki. Tutaj coraz częściej myślę, że lekarze powinni wszyscy być kapłanami, a siostry zakonnicami. Bo cierpienie, z którym się człowiek tu styka, tak bardzo wykracza poza granice człowieczeństwa, że nie można mu zaradzić samym tylko człowieczeństwem, pisze Christine Lavant, opierając się na swoich doświadczeniach z pobytu w klagenfurckim szpitalu, w którym kilka lat po jego przez nią opuszczeniu zostaje zamordowanych ponad 1500 pacjentów w ramach nazistowskiej akcji T4, mającej na celu eliminację psychicznie chorych ze społeczeństwa.