Udostępnij:

Dodano:

16.10.2018 10:40

Odra 10/2018: Hanna Schudy AMERYKAŃSKI SEN CZYLI JAK PORADZIĆ SOBIE Z MAGIĄ TRUMPA

Hanna Schudy

AMERYKAŃSKI SEN
CZYLI JAK PORADZIĆ SOBIE Z MAGIĄ TRUMPA

 

Kiedy czytasz te książki, przecierasz oczy ze zdziwienia, a jednocześnie ekscytujesz się jak przy dobrym kryminale. Mam na myśli książki takie jak: Ogień i furia[1], Kryzys wolnego rynku?[2], Donald Trump. Jak on to zrobił?[3], Obcy we własnym kraju[4] czy wreszcie NIE to za mało[5], których autorzy analizują, co dla Ameryki i świata oznacza prezydentura Donalda Trumpa oraz szersze poparcie dla populizmu.

 

Dla jednych to szok, dla innych rządy Trumpa to po prostu efekt wieloletnich zaniedbań państwa amerykańskiego lub rezultat systemu kapitalistycznego oraz wolnego rynku – skazującego większość społeczeństwa na wykluczenie i oddającego pierwszeństwo oligarchii. Mówi się, że jego zwycięstwo było wynikiem podważenia konwencjonalnej wiedzy. Donald Trump uprawomocnia negacjonizm czy wręcz gnuśność myślenia. Odpowiedzialna refleksja, do jakiej namawiała Hannah Arendt, poniosła porażkę. Dzisiaj zwycięża Trump, samiec alfa, którego siłą jest charyzmatyczna osobowość.

TELEWIZYJNY SHOW

Trump może przerażać, sprawiać wrażenie bestii, ale wiele wskazuje, że jego sukces to przypadek. Dość dziwna, wręcz nieprawdopodobna wydaje się teza Michaela Wolffa postawiona w książce Ogień i furia – gorliwie zwalczanej przez Biały Dom – że rządy Trumpa to rezultat, którego obecny prezydent nie pragnął. Trump rzekomo wcale nie zamierzał zostać głową państwa, chciał tylko zwiększyć swoje notowania w show-biznesie. Nie jest to zresztą nic nowego – w Polsce też znamy przypadek kandydatki na prezydenta, która stała się gwiazdą TV. Jeżeli Wolff się nie myli, to kryminał polityczny zamienia się w tragifarsę i gorzką diagnozę, że współczesna polityka to zawód i polowanie na profity, a nade wszystko romansowanie z telewizją czy Internetem. I nawet jeżeli prawda o przekupności polityki jest stara jak świat, to książki Wolffa, Klein oraz innych autorów przedstawiają ją w nowym wymiarze – czasów Twittera, show-biznesu, zmian klimatu i kryzysu migracyjnego.

Na temat obecnej prezydentury i Ameryki, której Trump jest emanacją, ukazało się ostatnio sporo tekstów. „New York Times” sporządził nawet ranking pozycji, które pomogą zrozumieć jego sukces[6]. Są wśród nich portrety zewnętrzne i wewnętrzne Ameryki. Wiele z nich podejmuje temat amerykańskiego snu, który okazał się uwodzicielskim lepem dla wielu pokoleń. Amerykanie nadal wierzą, że sukces zależy od charakteru i jest wynikiem wyborów jednostki, a ci, którym się nie udało, to obiboki. W tej fantazji upadające zakłady pracy, wcześniej subwencjonowane przez rząd, traktowane są jak ofiary złej polityki federalnej.

Packer w Kryzysie wolnego rynku czy Hochschild w Obcym we własnym kraju pokazują jak oślepiające było to marzenie, skoro przez lata nie dostrzegano symptomów zbliżającego się kryzysu. Kino powielało mit domu na przedmieściach, samochodu palącego galony taniej ropy i szczęśliwych nastolatków. Dzisiaj, kiedy rzeczywistość okazała się dobra dla za dużych, by upaść, brak snu na jawie wygenerował tzw. wielki paradoks sprawiający, że właściciel małej księgarni może chwalić Amazona, a najbiedniejsi krytykują centralne wspieranie np. infrastruktury zdrowotnej. Analiza i krytyka to jednak nie wszystko. Naomi Klein w książce NIE to za mało zwraca uwagę, że musimy się zdobyć na wysiłek konstruktywnej zmiany, gdyż za horyzontem czeka nienawiść i nostalgia. Przypomina, że najgorsze to krytyka dla samej krytyki oraz podział społeczeństwa. Wielu z kwestionowania prezydentury Trumpa zrobiło sobie bowiem sposób na życie i zarabianie.

 

DYSKRETNY UROK NOSTALGII

Pokazywanie, jak skorumpowany jest system, to chyba zdarta płyta. Potrzebujemy czegoś więcej – przypomnienia o odruchach solidarności i o wielkich czynach. Przetrwanie naszej cywilizacji, w tym m.in. walka ze zmianami klimatu, wymagać będzie działania wspólnotowego. Brzmi to dość romantycznie, ale wiele wskazuje, że jest to śmiertelnie poważny problem, od którego może zależeć ludzka egzystencja. Kiedy bowiem kolejne państwa walczą z pożarami, powodziami czy suszą, okazuje się, że jako ludzie jesteśmy do siebie bardzo podobni i zdani na wzajemną pomoc. Bezpieczeństwo, pewność jutra, uznanie i poczucie godności są tym, czego pragną wszyscy. Dobrze o tym wie system kapitalistyczny, który chętnie wchodzi tam, gdzie szok i bezradność działa jak pranie mózgu. Kiedy wali się wszystko, często pojawia się oferta nabycia za pieniądze tego, co najważniejsze. Przykładów tego haniebnego działania jest wiele i zbyt często było ono możliwe dzięki temu, że ludzie traktowali się wzajemnie jak wrogowie.

 

Przyjaciel i wróg

Świat potrzebuje jedności, mimo to podział postępuje. Z poszczególnych książek wyłania się obraz, jaki pasuje do sytuacji w Ameryce, Polsce czy Niemczech. Kiedy intelektualiści rozmawiają tylko ze sobą i odgradzają się od innych, zwanych często motłochem czy tłuszczą, Donald Trump strzela twittami od samego rana, a Radio Maryja mówi językiem przeciętnego mieszkańca prowincji. Bo także w Polsce rośnie zapotrzebowanie na uznanie dla osób wykluczonych z mainstreamu, ale zamiast inkluzji następuje polaryzacja oraz traktowanie adwersarzy jak wrogów.

Właśnie przed tym ostrzega Klein, a jeszcze bardziej Hochschild. Wolff z kolei stawia gorzką diagnozę: Trump nie działa w próżni, korzysta z postanalfabetyzmu, kultu telewizji i mediów społecznościowych, gdzie najlepszym przewodnikiem jest nie rozum, ale intuicja i przeczucie. Wolff uznaje nawet, że sam prezydent jest człowiekiem „głupim”: Niemal wszyscy fachowcy, którzy mieli z nim pracować, musieli jakoś sobie poradzić z wrażeniem, że on nic nie wie. Packer zwraca uwagę, że Trump skradł serca tym przeciwnikom rządu, którzy pamiętają dobry czas Ameryki, kiedy kraj rozwijał się dzięki federalnym dotacjom i programom rządowym, których dziećmi była m.in. Dolina Krzemowa czy NASA. Loty w kosmos, rozwijający się przemysł zbrojeniowy – to jest właśnie ta magiczna Ameryka, do której odnosi się hasło #MAGA. Amerykański sen obiecywał, że za ciężką pracą pójdzie sukces, nakazywał myślenie prospektywne i zakazywał nostalgii. W międzyczasie wielu, także w Polsce przeoczyło, że długa i ciężka praca zamieniła się w sukces instant.

Co prawda w Ameryce nie zawsze trzeba było być ponadprzeciętnie inteligentnym czy sumiennie pracować, aby zarobić krocie, czego przykładem mogły być błyskawiczne fortuny oparte na pracy niewolników albo majątki powstałe po odkryciu złóż szlachetnych kruszców. Przypadek zawsze odgrywał jakąś rolę. Jednak na przełomie XX i XXI wieku bogactwa brały się też ze spekulacji bankowych, baniek na rynkach kredytów i nieruchomości. Za posiadaniem nie musiał już stać żaden kapitał.

Wolność ze sfery politycznej okazała się wolnością konsumpcji i mobilności, czego skutkiem ubocznym okazała się otyłość, ograniczająca rzeczywistą mobilność. System zaczął podkopywać sam siebie. Rozumieją to jednak nieliczni. Reszcie, pozostawionej często samej sobie, pozostaje marzenie o przeszłości i wstyd.

 

WIDMO SZCZĘŚCIA

Nostalgia krąży dziś po Europie i Ameryce. Wypierana, daje o sobie znać w muzyce, w ciągłych rekonstrukcjach, reminiscencjach, bukolicznych obietnicach powrotu do starych, dobrych czasów i programów telewizyjnych. Pisze o tym w Retromanii[7] Simon Reynolds, który, co ciekawe, łączy stare dobre kawałki z demonizowaniem i wypieraniem zmian klimatu. Postęp technologiczny chwalony w XX wieku pokazał swoje diaboliczne oblicze i wymaga od nas zmiany przyzwyczajeń. Tymczasem miał przecież budować wygodne i szczęśliwe życie. Zniechęceni potrzebą zmiany zaszywamy się w bezpiecznym miejscu, którego aura jest tym lepsza, kiedy możemy posłuchać czegoś miłego z przeszłości, najlepiej z okresu naszej młodości. I tak na wielu polach przeszłość wypiera teraźniejszość, zwyciężają muzea-mauzolea, powtórki z bitew czy aktów założycielskich starych, dobrych czasów. Nic dziwnego, że walka ze zmianami klimatu czy transformacja społeczna podważająca koncepty narodowe nie mają wielu zwolenników. Trump, Alternatywa dla Niemiec (AfD) czy w ogóle partie populistyczne to sprytni piewcy wielkich czasów przeszłych. Zjawiają się w mig, gdzie tylko nadarzy się okazja. Ich program polityczny to przyszłość, która ma być zasadniczo powtórzeniem przeszłości. Historycy amatorzy piszą historię i powtarzają frazesy, zawodowcy natomiast historię wymyślają, czyli m.in. wypierają z przeszłości wszystkie znamiona pełzającego kryzysu, wojen, tandety. Trump wymyśla historię, ale jak sugeruje Wolff, wielkość jego polega na tym, że sprytnie zarządza najniższymi instynktami.

Mowy Trumpa i jego zwolenników mają pewien wspólny mianownik: i on, i oni przemawiają sugestywnie, działają na emocje, nie męczą słuchaczy kwestiami merytorycznymi. Ich wystąpienia przypominają raczej msze emocjonalnych ewangelikanów, gdzie prezydenturę Trumpa traktuje się jako coś na kształt przyjścia Chrystusa. Przypominający Elvisa amerykański pastor Steven Warren odegrał ważką rolę w kampanii Trumpa, komponując pieśń w stylu country gospel wieszczącą powrót wielkiej Ameryki (www.youtube.com/watch?v=Y0fA3sC-j44). Muzyka jednoczy, a jeżeli do łask może wrócić to, co przez jakiś czas nazywane było obciachem jak country czy disco polo, to ich sympatycy z pewnością poprą kandydatów czy rozgłośnie, które na powrót pozwolą na zabawę przy skocznej muzyce.

Jeżeli chcesz walczyć z systemem, powinieneś wiedzieć, jak jest skonstruowany. Czy to wystarczy? Klein analizuje, jak doszło do zwycięstwa Trumpa, jak pomógł mu show-biznes, przekręty, kaznodzieje, resentyment i sama nostalgia. To jednak nie czyni jej publikacji czymś niezwykłym. Klein oraz Arlie Hochschild proponują coś więcej – dają przykład działań, które sprawią, że resentyment, na którym zbudowane jest zwycięstwo Trumpa, może nieco osłabnąć. NIE to za mało jest przestrogą oraz wskazówką, co zrobić, aby zachować to, co najcenniejsze. (…)

[1] M. Wolff, Ogień i furia. Biały Dom Trumpa, przeł. M. Witkowska, B. Sałbut, M. Moltzan-Małkowska, 2018.

[2] G. Packer, Kryzys wolnego rynku? Ameryki portret wewnętrzny, przeł. M. Słysz, 2015.

[3] D. C. Johnston, Donald Trump. Jak on to zrobił?, przeł. A. Paszkowska, 2017.

[4] A. R. Hochschild, Obcy we własnym kraju. Gniew i żal amerykańskiej prawicy, przeł. H. Pustuła, 2017.

[5] N. Klein, NIE to za mało. Jak stawić opór polityce szoki i stworzyć świat, jakiego nam trzeba, przeł. M. Jedliński, 2018.

[6] https://www.nytimes.com/2016/11/10/books/6-books-to-help-understand-trumps-win.html

[7] Por. S. Reynolds. Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością, przeł. F. Łobodziński, 2018.

AKTUALNOŚCI

Dodano: 01.06.2020 11:38

Zasady dotyczące funkcjonowania OKIS w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce

Zasady dotyczące funkcjonowania OKIS w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce mające na celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom i współpracownikom pokaż więcej »

Dodano: 16.03.2020 08:12

Ograniczenie bezpośredniego dostępu oraz kontaktu z biurem OKiS w związku z istniejącym zagrożeniem zakażenia koronawirusem SARS-COV-2

Szanowni Państwo, w związku z istniejącym zagrożeniem zakażenia koronawirusem SARS-COV-2., w trosce o Państwa zdrowie i bezpieczeństwo: ograniczamy bezpośredni dostęp do biur OKiS i wprowadzamy wyłącznie zdalną obsługę naszych współpracowników oraz partnerów w całym Ośrodku Kultury i Sztuki we Wrocławiu. pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 10:00

Zmarł Ludwik Flaszen

Z przykrością przyjęliśmy informację o śmierci Ludwika Flaszena, wrocławskiego wybitnego krytyka literackiego i teatralnego, eseisty, bliskiego współpracownika Jerzego Grotowskiego. pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 09:00

„CZASY ŻYWE” Marzeny Sadochy – premiera

29, 30 października 2020, godz. 19.00, Sala Teatru Laboratorium, Rynek Ratusz 27, Wrocław pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 08:00

Pomiędzy [w dobie Covid 19]/Between [in the era of Covid 19]

30 października - 27 listopada 2020, Galeria FOTO-GEN, pl. bpa Nankiera 8, Wrocław pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 07:00

Premiera LOTERII Stanisława Moniuszki w reż. Roberto Skolmowskiego

30 października 2020, Kudowa Zdrój, wstęp wolny pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 06:00

XIII MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL HAŁDA JAZZ WAŁBRZYCH 2020

31 października - 1 grudnia 2020, Wałbrzych pokaż więcej »

Dodano: 26.10.2020 05:00

IMPERATYW

5 listopada - 11 grudnia 2020, Galeria Miejska we Wrocławiu, ul. Kiełbaśnicza 28, Wrocław pokaż więcej »

Zapisz się do naszego newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (pokaż całość)