Udostępnij:

Dodano:

22.09.2017 12:53

9/2017: Masłowska i złogi badziewia

 

Dorota Masłowska: Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, s. 232.

 

Kiedy w 2014 roku Dorota Masłowska wydała w formie książki felietony „parakulinarne” Więcej niż możesz zjeść (miejscem ich pierwodruku było w latach 2011–2013 „Zwierciadło”), nikt się specjalnie nie dziwił – logika rynku wydawniczego od dawna jest bowiem taka, że najpoczytniejsi pisarze między jedną a drugą powieścią raczą publiczność zbiorem pisanych w tak zwanym międzyczasie produktów, ot, choćby i felietonów. Kiedy jednak kilka miesięcy temu Masłowska ogłosiła drukiem Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu, felietony pisane w latach 2013‒2016 na zamówienie pisma internetowego dwutygodnik.com, zdumiałam się bardzo: jaki jest bowiem sens, myślałam w pocie czoła, wydawać na papierze coś, co in statu nascendi daleko wykracza poza to, czym są media tradycyjne? Wszak teksty publikowane w internetowym magazynie – piśmie, jak chce autorka, opiniotwórczym, bardzo ambitnym, posiadającym specyficznego czytelnika – nie ograniczały się do narracji li tylko słownej, lecz śmiało koegzystowały z jakościami niemożliwymi do zrealizowania na papierze. Poszczególne akapity ilustrowane były bowiem a to obrazkiem, to zdjęciem, klipem czy też filmikiem – i dopiero to pomieszanie z poplątaniem – ów sojusz jakości słownych z wizualnymi – udatnie reprezentowało lumpeks kultury współczesnej, jakim jest niewątpliwie jaźń bohaterki kreowanej w tych felietonach na nadwrażliwą, zdziwaczałą, emocjonalnie pokiereszowaną humanistkę, która na przekór modom, prądom, falom, pływom i horoskopom lubuje się w nielubianym, interesuje nieinteresującym. Nawiasem mówiąc, mania publikowania w formie książki powszechnie (i za darmo) dostępnych w Internecie blogów czy wpisów trwa w naszym kraju w najlepsze, dość przypomnieć wydane w 2015 roku Make Life Harder duetu Lucjan i Maciej czy niedawne Rzeczy utracone. Notatnik człowieka posttowarzyskiego Łukasza Orbitowskiego, który, nawiasem mówiąc, pytany przez redakcję „Aktivista” o sens drukowania tekstów z bloga na papierze odpowiedział z rozbrajającą szczerością – Dla pieniędzy!

Wracając jednak do felietonów „parakulturoznawczych” Masłowskiej – czy aby na pewno dotyczą one rzeczy „nielubianych” i „nieinteresujących”? Przeciwnie. Autorka referuje zjawiska uwielbiane (choć, owszem, niezbyt mądre), którymi fascynuje się najszersza z możliwych publiczność (tzw. masy), a są to m.in.: Dynastia, W labiryncie, Kuchenne rewolucje, Azja Express, disco polo, Bajm, paradokument Słoiki, film Szamanka, „nieodżałowany” magazyn „Lampa” i inne przejawy (kurioza) życia „parakulturalnego” w epoce – co tu dużo mówić – nowoczesności nazbyt spóźnionej, by wreszcie mogła się w Polsce zacząć, i zbyt nachalnie fetyszyzowanej, by kiedykolwiek mogła się skończyć, wyczerpać, do cna zdewaluować. Kultura współczesna, jak ją postrzega Masłowska, to rezerwuar form i treści u zarania nie dość „dobrze urodzonych” (poczętych bowiem, by sycić niewybredne umysły), na dłuższą zaś metę niestrawnych. W efekcie, media współczesne, poprzez które transponuje się współczesna kultura, od zawsze karmią się (karmią nas) niedoróbkami, resztkami, wymiocinami, abiektami, odpadami. Punkt widzenia urodzonej w 1983 roku Masłowskiej z pewnością podziela urodzony w 1977 roku Orbitowski, który mówi: Ja jestem zbudowany z gówna – z filmów wideo, z literatury groszowej, z gierek na amigę. Z arcymodnej współcześnie fascynacji „duchologią polską” (by odwołać się do książki Olgi Drendy) i śmieciowością lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych wyłamują się w tekstach autobiograficznych tylko Dehnel (ur. 1980) oraz Twardoch (ur. 1979) – ci woleliby z pewnością, by ich starannie estetyzowane autobiografie biły ze źródeł znacznie zacniejszych i starszych niż oglądany przez miliony serial W labiryncie, który usankcjonował „Polskę butikową” oraz konsumujące na potęgę mieszczaństwo, co sto aut i pałac z castoramy ma (to z Jak zostałam wiedźmą Masłowskiej).

Narratorka JPKNŚNWZD postrzega siebie jako socjonautkę bez misji wałęsającą się po przejściach, po peronach i niezbyt rozgarniętą gospodynię Kącika Kultury Drastycznej (KaKaDU). Właściwie każdy jej tekst mógłby mieć ten sam lead: Głupota jest wspaniała. Głupota jest wyzwalająca. Ileż to razy głupota wyzwoliła mnie od tego i tamtego! Nim jednak przejdę do Lacana i Žižka, odniosę się do faktów autentycznych. Masłowska uprawia w swojej książce „antropologię kulturowych śmieci”, w której nie sili się na figurę specjalisty, eksperta, lecz tworzy (i jednocześnie udatnie trolluje!) postać wyrażającą li tylko własną opinię. JPKNŚNWZD to wykwit epoki opiniomanii – wypowiadania się wszystkich na każdy temat. Z sensem lub nie – byleby tylko nasz punkt widzenia zajął przez chwilę (choćby śmiechem) innych: Niezwłocznie zaczęliśmy się przygotowywać do wielkiej orientalnej podróży. (…) Codziennie obiecywałam sobie gruntownie zgłębić widzę o Tatarstanie, a kończyło się na wirowaniu do nieprzytomności w kołowrocie pierdół, dowcipasów i memów z Macierewiczem. Ostatecznie, gdy wylądowaliśmy w Kazaniu, nasza wiedza o Tatarstanie i jego mieszkańcach posiadała już pewne filary, choć ciągle ten najpewniejszy pochodził z piosenki Superalisy Tatarstan is supergood. Drugim, dość chybotliwym, była książka Daniela Kaldera (…) Poświęcę jej w tym memuarze akapit, choć doprawdy nie wiem, czy jest po co. Główną siłą napędową narracji pozostaje tu zabawna arogancja, z jaką Kalder wizytuje miejsca tyleż niecodzienne, ile niepotrzebne i nieinteresujące, a takich przecież w byłych republikach nie brakuje. Kontempluje nonsens, architekturę pustostanu i praktykuje coś w rodzaju turystyki manowca, wszędzie właściwie odkrywając to samo: bloki, betony, wąsy u kobiet; nieuregulowane zgryzy i głupie fryzury, niskiej jakości usługi hotelowe i niedobre jedzenie. Po czym jedzie dalej, do wszystkiego się dystansując, nic o niczym nie wiedząc i szczycąc się tym, za główne narzędzie poznawania mając przekąs, lekką odrazę, i dając się ponosić euronormatywności. Znamy to? Ależ znamy. W podobnej stylistyce modni współcześnie reportażyści, felietoniści i eseiści piszą książki na metry – o wszystkim! Czy Masłowska wychodzi poza ów język euronormatywności? Nie, jej bohaterka nie przekracza tego, co jest, a tylko obnaża bełkotliwość modnych opinii i miałkość celebrowanych z wielkim uporem projektów. Dowala celebrytom, nie oszczędza artystów i intelektualistów. Uprawia trolling totalny.

Abiektalny świat Masłowskiej to apologia rozpadu, demolki i bezsensu. Mówienie o rzeczywistości przepoczwarza się w nim w tyradę o prawdzie praskiej bardachy i wieczne pierdolenie o potrzebie literatury środka, o synekdochach, disyntezjach i hipostazach w prozie obozowej Borowskiego. Masłowska nie tyle mówi o śmieciach, co tworzy idiom stricte śmieciowy – kongenialnie przekłada wszechobecny bezsens i kryzys na język jako tako komunikatywny. To, co robi, jest świetne. Zażywa chaosu, tapla się w morzu niepokoju, demaskując tym samym bombastyczną nowoczesność jako li tylko złogi badziewia i wielkie święto niczego, podczas którego jednostką ilości nie jest sztuka, ale hałda, kupa, sterta, wór, kłąb.

 

Karolina Felberg-Sendecka

Odsłuchaj treść artykułu
Array ( [post_type] => post [posts_per_page] => 8 [post_status] => publish [orderby] => Array ( [meta_value_num] => DESC [date] => DESC ) [meta_key] => sticky_post [ignore_sticky_posts] => 1 [tax_query] => Array ( [0] => Array ( [taxonomy] => category [field] => term_id [terms] => Array ( [0] => 470 ) [operator] => NOT IN ) ) [category__in] => Array ( [0] => 15 ) [category__not_in] => Array ( [0] => 470 ) )

AKTUALNOŚCI

Dodano: 04.10.2026 08:00

„Ostatni wernisaż przy Landsberger Straße” – premiera spektaklu

Premiera „Ostatniego wernisażu przy Landsberger Straße” już 16-17 października w Instytucie Grotowskiego. Spektakl R. Traczyka to mocny dyskurs o władzy i sztuce, zderzający świat kolekcjonera Maxa Silberberga z nazistowskim aparatem lat 30. Poznaj tragiczną historię wrocławskiej elity. pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 01:30

Międzynarodowy Festiwal Performansu Nowe Spojrzenia / New Perspectives

W dniach 2–7 listopada 2026 roku we Wrocławiu odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Performansu „Nowe Spojrzenia”. To wyjątkowe wydarzenie połączy dynamiczne pokazy artystyczne, debaty naukowe oraz wystawę archiwalną, prezentując sztukę performatywną Europy Środkowo-Wschodniej jako żywą i ciągle transformującą się dziedzinę. pokaż więcej »

Dodano: 12.10.2026 11:58

Fotorelacja z otwarcia obchodów 45-lecia Niezależnego Zrzeszenia Studentów we Wrocławiu!

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z otwarcia wystawy oraz oficjalnych obchodów jubileuszu! Sprawdźcie, jak łączą się pokolenia dawnych i obecnych działaczy NZS. pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 10:00

XXXVII Polsko – Czeskie Dni Kultury Chrześcijańskiej „Bądźmy Rodziną” 2026

Zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie artystyczne, które odbędzie się 14 października w Klubie Muzyki i Literatury we Wrocławiu. Głównym punktem wieczoru będzie prezentacja zbioru wierszy Piotra Chrzczonowicza pt. „A ptakom śpiewały muzy / Y las Musas cantaron a los pájaros”. pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 09:00

Bridges Of Sound Festival 2026

W dniach 15–17 października we Wrocławiu odbędzie się Bridges Of Sound Festival 2026. To trzydniowe święto muzyki niezależnej z udziałem twórców z Polski, Niemiec i Włoch. Koncerty i performanse zagoszczą w Art Cafe Kalambur, Światowidzie oraz Sound Experience. Zapraszamy na festiwal! pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 09:00

Spotkanie wokół książki „Rodzi się wolnym” Leszka Budrewicza

Zapraszamy na wieczór  wokół  najnowszego tomu poetyckiego „Rodzi się wolnym” Leszka Budrewicza. W spotkaniu i panelu dyskusyjnym, które odbędą się 15 października o godz. 18:00 w Tajnych Kompletach, udział wezmą: Jolanta Piątek, Jarosław Broda, Leszek Pułka i Karol Maliszewski. pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 08:00

„Prądy wsteczne” Teatru Układ Formalny

Po wrześniowej premierze spektaklu „Prądy wsteczne” zapraszamy na kolejne pokazy. Intymna, poruszająca opowieść w reżyserii Magdaleny Drab o matce i córkach, które potrafią ranić się najmocniej, powraca do Centrum na Przedmieściu. Spektakle odbędą się w październiku oraz listopadzie. pokaż więcej »

Dodano: 04.10.2026 08:00

„Kiedy woda pokrywa ziemię” Michała Adamskiego

Wystawa fotograficzna „Kiedy woda pokrywa ziemię” Michała Adamskiego w Galerii FOTO-GEN to poruszający esej o relacji człowieka z naturą. Autor analizuje wpływ rolnictwa na środowisko. Wernisaż odbędzie się 16 października o 19:00, ekspozycja potrwa do 22 listopada. pokaż więcej »

Przejdź do treści