X

Daejeon Photo Festival w Korei Południowej

We wrześniu w Korei Południowej odbędzie się Daejeon Photo Festival, do udziału w którym zostaliśmy zaproszeni i gdzie zaprezentujemy projekty dwóch artystów – Michała Adamskiego i Łukasza Rusznicy.

Tegoroczna edycja festiwalu stara się stworzyć raport na temat pracy w antropocenie – ukazując, jak ludzie poruszali się, stawiali opór i zachowywali swoją godność w globalnych przepływach kapitału. Jak pisze dyrektor festiwalu Jeauk Kang, cywilizacja jest strukturą wzniesioną na konsumpcji, a to, co ta wystawa trzyma w swoim spojrzeniu, to właśnie jej pozostałość. Praca nie zniknęła. Po prostu zniknęła z pola widzenia kapitału, który ją wykorzystuje, i została wymazana z oka konsumenta. Fotografia jest najstarszą technologią oporu wobec tego wymazania – a dziś technologią, która również w nim uczestniczy.

Prezentowane przez nas projekty, „Kiedy woda pokrywa ziemię” Michała Adamskiego oraz „All Empires Will Fall” Łukasza Rusznicy, nie opowiadają o pracy w jej najbardziej oczywistym znaczeniu. Nie pokazują fabryk, maszyn ani ludzi wykonujących swoje obowiązki. Traktują pracę jako relację pomiędzy człowiekiem, krajobrazem, czasem i nieuchronnością przemijania. Oba stawiają pytanie o granice ludzkiej sprawczości, szukając odpowiedzi w odmiennych kierunkach. Kwestionują przekonanie, że wartość ludzkiego działania mierzy się przede wszystkim zdolnością do nieustannego przekształcania rzeczywistości. Proponują perspektywę, w której człowiek przestaje być jedynym punktem odniesienia. W tym sensie wystawa nie opowiada o końcu pracy, ale o końcu wyobrażenia, że praca jest ostatecznym źródłem ludzkiej sprawczości i miarą naszego miejsca w świecie. Otwiera tym samym przestrzeń do myślenia o ludzkiej obecności jako jednej z wielu sił współtworzących świat.

Poza prezentacją obu projektów, ich kurator Paweł Bąkowski będzie uczestnikiem panelu dyskusyjnego, na którym opowie o kontekście pracy w fotografii polskiej na przykładzie artystów m.in. takich jak Zofia Rydet, Tadeusz Rolke czy Wojciech Wilczyk.

Więcej na temat festiwalu: 

2026 Daejeon International Photo Festival
09.09 – 20.09.2026

“Przy muzyce o sporcie” w Parku Miejskim w Legnicy

Już 18 września 2026 roku w Parku Miejskim w Legnicy odbędzie się wyjątkowe wydarzenie kulturalno-sportowe „Przy muzyce o sporcie”, łączące świat sportu, muzyki, kultury i spotkania z wybitnymi dolnośląskimi sportowcami.

W jednym miejscu spotkają się dolnośląskie gwiazdy sportu, które w swojej karierze reprezentowały Wrocław, Legnicę oraz Dolny Śląsk podczas najważniejszych zawodów sportowych rangi krajowej, europejskiej i światowej. Będzie to wyjątkowa okazja, aby poznać ich historie, zapytać o drogę do sukcesu, trudności związane z przygotowaniami do najważniejszych imprez, a także o emocje towarzyszące zdobywaniu medali i zwycięstwom reprezentującym Polskę. Spotkanie będzie również okazją do rozmowy o tym, że sport to nie tylko wynik, medal czy miejsce na podium. To także lata ciężkiej pracy, wyrzeczeń, determinacji, porażek i powrotów do rywalizacji, ale przede wszystkim ogromna radość z możliwości reprezentowania Polski, Dolnego Śląska i swoich rodzinnych miast na arenach całego świata. Wyjątkowym elementem wydarzenia będzie muzyka na żywo. Podczas spotkania wystąpi Kwartet Vivissime, który zaprezentuje zarówno muzykę klasyczną, jak i najbardziej znane utwory muzyki filmowej. Muzyka stanie się naturalnym dopełnieniem rozmów o sporcie, emocjach, pasji i ludzkich historiach.

Chcemy w ten sposób pokazać, że kultura fizyczna i kultura wysoka mogą się wzajemnie inspirować, tworząc przestrzeń do wartościowego spotkania, rozmowy i wspólnego przeżywania emocji. Sport, podobnie jak sztuka, wymaga talentu, pracy, wrażliwości, dyscypliny i ogromnej pasji. „Przy muzyce o sporcie” będzie więc nie tylko spotkaniem ze sportowymi mistrzami, ale również wydarzeniem pokazującym, że sport i kultura mogą tworzyć jedną, harmonijną całość.

Serdecznie zapraszamy mieszkańców Legnicy, Dolnego Śląska, przedstawicieli środowiska sportowego, kulturalnego, młodzież oraz wszystkich, którzy chcą spotkać ludzi, którzy swoją pracą i talentem zapisali się w historii dolnośląskiego i polskiego sportu.

KONCERT ZESPOŁU MUZYKUNY W RAMACH XXXIV RAJDU GRANICA

 

 

Places for Deliberation / Miesta na rozjímanie

Historia sztuki Europy Środkowej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych najczęściej opisywana jest przez pryzmat awangardowego eksperymentu, rozwoju sztuki konceptualnej oraz krytyki instytucjonalnej. Znacznie rzadziej dostrzega się równolegle rozwijający się nurt refleksji nad relacją między formą, funkcją i odpowiedzialnością dzieła sztuki. Prezentowana wystawa proponuje odczytanie twórczości Zdzisława Jurkiewicza, Barbary Kozłowskiej, Liliany Lewickiej i Jerzego Rosołowicza nie jako lokalnej odmiany konceptualizmu, lecz jako spójnego projektu radykalnej dematerializacji dzieła, prowadzącego do zakwestionowania samej potrzeby produkowania kolejnych obiektów artystycznych. W ich ujęciu dematerializacja nie była wyłącznie strategią formalną ani estetycznym gestem redukcji, lecz stała się sposobem myślenia o świecie, w którym akt twórczy zostaje obciążony odpowiedzialnością za swoje konsekwencje – społeczne, środowiskowe i afektywne.

Punktem odniesienia dla wszystkich prezentowanych postaw pozostaje działalność Jerzego Ludwińskiego oraz sformułowana przez niego koncepcja „sztuki niemożliwej”. Jego projekt Muzeum Sztuki Aktualnej z 1968 roku zakładał odejście od tradycyjnego modelu muzeum jako miejsca gromadzenia trwałych artefaktów na rzecz instytucji dokumentującej procesy, idee, działania efemeryczne i sztukę pozostającą w stanie nieustannego stawania się. Choć nigdy nie został zrealizowany, miał fundamentalne znaczenie dla wrocławskiego środowiska artystycznego. Praktyka Rosołowicza, Jurkiewicza, Kozłowskiej i Lewickiej stanowi jedną z najbardziej konsekwentnych realizacji postulatów Ludwińskiego, przekształcenie ich w codzienną metodę pracy, w której dzieło ulega rozproszeniu, a jego materialność jest systematycznie podważana. Dematerializacja staje się postawą etyczną i ontologiczną, wynikającą z przekonania, że produkcja nowych przedmiotów nie jest neutralna wobec świata. Dzieło sztuki ulega redukcji nie dlatego, że zostaje zastąpione ideą, lecz dlatego, że sam akt wytwarzania zaczyna być rozumiany jako forma ingerencji w rzeczywistość. Tym samym refleksja nad statusem dzieła łączy się z pytaniami o odpowiedzialność artysty, relację człowieka ze środowiskiem oraz możliwość praktyki twórczej, która ogranicza własny materialny ślad.

Prezentowana wystawa podejmuje przede wszystkim pytanie o możliwość praktyki artystycznej, która nie kolonizuje przestrzeni i nie pozostawia trwałych śladów. Rosołowicz, Jurkiewicz, Kozłowska i Lewicka proponowali odmienne strategie realizacji tego programu, jednak wszystkie prowadziły do przesunięcia znaczenia dzieła z materialnego przedmiotu ku procesowi, relacji, doświadczeniu i świadomości.

Z perspektywy współczesnego kryzysu ekologicznego ich twórczość nabiera szczególnej aktualności. To, co w latach sześćdziesiątych mogło być postrzegane jako eksperyment formalny lub konceptualna prowokacja, dziś jawi się jako jedna z najwcześniejszych prób sformułowania modelu sztuki funkcjonującej poza logiką nieograniczonej produkcji. Wrocławscy artyści nie tylko antycypowali problemy związane z nadmiarem rzeczy i eksploatacją środowiska, lecz także proponowali alternatywną praktykę artystyczną, w której najwyższą wartością staje się odpowiedzialność wobec tego, co ludzkie i pozaludzkie, troska oraz świadome ograniczanie materialnej obecności człowieka w świecie.

Podczas otwarcia wystawy, 17 września 2026 roku, odbędą się dwa performanse: Anny Steller, dedykowany twórczości Liliany Lewickiej, oraz Moniki Wińczyk, dedykowany twórczości Zdzisława Jurkiewicza.

The history of Central European art in the 1960s and 1970s is most often described through the lens of avant-garde experimentation, the development of conceptual art, and institutional critique. Much less attention has been paid to the parallel development of a mode of thinking concerned with the relationship between form, function, and the responsibility of the artwork. This exhibition proposes a reading of the work of Zdzisław Jurkiewicz, Barbara Kozłowska, Liliana Lewicka, and Jerzy Rosołowicz not as a local variation of conceptualism, but as a coherent project of radical dematerialization of the artwork, leading to a questioning of the very need to produce yet more artistic objects. For these artists, dematerialization was not merely a formal strategy or an aesthetic gesture of reduction; it became a way of thinking about a world in which the creative act itself is burdened with responsibility for its consequences—social, environmental, and affective.

The point of reference for all of the positions presented here is the work of Jerzy Ludwiński and his concept of “impossible art.” His 1968 project for the Museum of Current Art proposed moving away from the traditional model of the museum as a place for collecting permanent artefacts, toward an institution documenting processes, ideas, ephemeral actions, and art understood as being in a state of constant becoming. Although the project was never realised, it was of fundamental importance to the Wrocław artistic milieu. The practices of Rosołowicz, Jurkiewicz, Kozłowska, and Lewicka constitute one of the most consistent realisations of Ludwiński’s propositions, transforming them into a daily working method in which the artwork becomes dispersed and its materiality is systematically called into question. Dematerialization becomes an ethical and ontological position, rooted in the conviction that the production of new objects is not neutral in relation to the world. The artwork is reduced not because it is replaced by an idea, but because the very act of making begins to be understood as a form of intervention in reality. In this way, reflection on the status of the artwork becomes intertwined with questions of the artist’s responsibility, the relationship between humans and the environment, and the possibility of a creative practice that limits its own material footprint.

The exhibition primarily addresses the question of whether an artistic practice is possible that does not colonize space and does not leave permanent traces. Rosołowicz, Jurkiewicz, Kozłowska, and Lewicka proposed different strategies for pursuing this programme, yet all of them shifted the meaning of the artwork away from the material object and toward process, relation, experience, and consciousness.

Viewed from the perspective of today’s ecological crisis, their work acquires particular relevance. What in the 1960s might have been perceived as a formal experiment or conceptual provocation can today be seen as one of the earliest attempts to formulate a model of art operating beyond the logic of unlimited production. The Wrocław artists not only anticipated problems associated with the excess of things and the exploitation of the environment, but also proposed an alternative artistic practice in which the highest values are responsibility toward both the human and more-than-human worlds, care, and a conscious limitation of humanity’s material presence in the world.

During the exhibition opening on 17 September 2026, two performances will take place: one by Anna Steller, dedicated to the work of Liliana Lewicka, and one by Monika Wińczyk, dedicated to the work of Zdzisław Jurkiewicz.

Prądy wsteczne I Premiera Teatru Układ Formalny

We wrześniu 2026 zapraszamy na premierę spektaklu Teatru Układ Formalny, który jest koprodukowany wspólnie z Ośrodkiem Kultury i Sztuki we Wrocławiu. Spektakl realizowany wg teksu i w reżyserii Magdaleny Drab to intymna, poruszająca opowieść o kobietach, które są sobie najbliższe, a jednocześnie (a może właśnie dlatego) potrafią ranić się najmocniej.

Daty:
18 września 2026, godz. 19:00 I Premiera
19 września 2026, godz. 18:00
20 września 2026, godz. 17:00

Miejsce:
Teatr Układ Formalny
Centrum na Przedmieściu – Sala Formalna
ul. Prądzyńskiego 39A, Wrocław

 

Wiadomość o terminalnej chorobie matki staje się impulsem do wspólnej podróży. Wyjazd, który miał być spełnieniem odkładanego latami marzenia, szybko zamienia się w konfrontację z tym, co przez lata pozostawało niewypowiedziane. W drogę ruszają osoby, które wychowały się pod jednym dachem, ale z czasem coraz bardziej się od siebie oddaliły. W zamkniętej przestrzeni wspólnej drogi wymuszona bliskość sprawia, że dawne konflikty, zapomniane historie i niewygodne pytania wracają niczym tytułowe prądy wsteczne.

Co naprawdę warto zrobić przed śmiercią? Czy sięgnąć po swoją to do list i przeczytać wszystkie książki, obejrzeć filmy, zwiedzić cały świat? A może wystarczy wypowiedzieć w końcu to, czego nie potrafiło się przez lata?
Inspiracją do powstania „Prądów wstecznych” były rodzinne dramaty psychologiczne: „Sierpień w hrabstwie Osage” Tracy’ego Lettsa oraz „Tęsknię za domem” Radosława B. Maciąga. To teatr oparty na dialogu, intensywnych relacjach i pogłębionych rolach aktorskich, ale niepozbawiony humoru.

Oprawa muzyczna łączy elektronikę z naturalnymi ambientami. Nowe miesza się ze starym, podobnie jak teraźniejszość bohaterek miesza się z pamięcią domu – przystani, od której nigdy do końca nie udało im się odbić.

 

 

 

REALIZATORZY / REALIZATORKI
reżyseria / scenariusz MAGDALENA DRAB
projekty i koncepcja kostiumów, scenografii i form MACIEJ RABSKI
choreografia / choreografia lalek
muzyka ALBERT PYŚK
reżyseria i realizacja światła KACPER SCHEFFLER
realizacja dźwięku WIKTOR GRZEGORZEWSKI
kierownik produkcji BARBARA SCHEFFLER

Obsada: ALICJA CZERNIEWICZ, WIKTORIA CZUBASZEK-GÓRSKA, PAULINA MIKUŚKIEWICZ, GRAŻYNA MISIOROWSKA (gościnnie)

Szacowany czas trwania: około 80 minut
Spektakl rekomendowany dla widzów od 15 roku życia
TW: dym sceniczny, dym papierosowy, światło stroboskopowe.
Bilety: 75/90 PLN, dostępne pod linkiem https://ukladformalny.pl/kup-bilet/

Producent: Fundacja „Teatr Układ Formalny”
Koproducent: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu (OKiS)

            

Spektakl współfinansowany z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Koncert jubileuszowy z okazji 25-lecia wpisania Kościoła Pokoju w Świdnicy na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO

Koncert jubileuszowy z okazji 25-lecia wpisania Kościoła Pokoju w Świdnicy na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO odbędzie się 18 września 2026 roku (piątek) o godzinie 19:00.

Wykonawcy:
Rafał Blechacz – fortepian
Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza

Prowadzenie:
Róża Światczyńska

Program koncertu:
Wolfgang Amadeus Mozart – Uwertura do opery „Dyrektor Teatru” KV 486
Fryderyk Chopin – Koncert fortepianowy f-moll op. 21
Wolfgang Amadeus Mozart – XLI Symfonia C-dur KV 551 „Jowiszowa”

Wydarzenie to jest oficjalnym uwieńczeniem obchodów ćwierćwiecza obecności tej wyjątkowej drewnianej świątyni na prestiżowej liście UNESCO.

Kinomural 2026. Festiwal sztuki nowych mediów

KINOMURAL 2026. Extraweg przejmuje ścianę, Peter Burr uruchamia cyfrowy świat, a festiwal wychodzi poza własne ramy

Prace pokazywane w najważniejszych instytucjach sztuki, eksperymentalna animacja i bezkresne cyfrowe horyzonty. 113 prac 67 artystów z całego świata. 18 i 19 września Kinomural po raz ósmy zamieni wrocławskie Nadodrze w wielkoformatową galerię sztuki nowych mediów.

Kinomural od początku wyrasta z prostego, ale radykalnego pomysłu: sztukę, którą zwykle oglądamy na ekranie telefonu, komputera, w galerii albo kinie, można przenieść bezpośrednio w przestrzeń miasta. Ściany kamienic na Nadodrzu stają się gigantycznymi ekranami, a publiczność porusza się między kolejnymi punktami i sama układa własną trasę przez program.

Headlinerem edycji pod hasłem Niekończący się obieg będzie Extraweg. Jednocześnie festiwal mocniej niż dotąd eksperymentuje z własną formułą: Peter Burr przygotował projekt specjalny uruchamiany równocześnie na czterech ścianach, a Krzysztof „Kuki” Iwański pokaże wystawę Ghosts of Tomorrow.

Animacja, cyfrowe wideo czy obraz generatywny są dziś częścią codziennej kultury wizualnej: seriali, teledysków, koncertów i komunikacji największych marek. Kinomural wyciąga je z tych obiegów i daje im inną skalę, tempo oraz publiczność. Motywem łączącym siedem tegorocznych sekcji programu jest powtórzenie: pętla jako rytm, nawyk, błąd, pamięć i mechanizm codzienności. Nie chodzi jednak o powracanie do identycznego punktu.


Od geologii po przeciążony feed

Rdzeniem programu jest sekcja główna, przygotowana przez twórców wydarzenia – Piotra i Bartka Bartosów i rozpisana na dwie ściany: PĘTLĘ PIERWOTNĄ oraz PĘTLĘ IMPULSÓW.

Pierwsza skupia się na repetycjach ukrytych w zmianie skali, pamięci i procesie. Wśród prezentowanych artystów są m.in. Boris Labbé, który w Orogenesis kompresuje miliony lat geologicznych przemian Pirenejów do kilku minut; Conner Griffith, analizujący wizualny nadmiar reklamy i mediów społecznościowych w stworzonej wspólnie z Maxem Cooperem pracy A Sense of Getting Closer; Edwin Rostron oraz Max Hattler, traktujący rytm, geometrię i abstrakcję jak materiał działający bezpośrednio na percepcję.

Druga jest bardziej fizyczna i bezpośrednia. Powtórzenie działa tu jak bodziec. W programie znaleźli się m.in. Emanuele Kabu, Damien Looney, Mario Ruggiero, Brandon Eversole i L00p.

Looney pracuje z tym, co technologia zazwyczaj próbuje usunąć: zakłóceniem i szumem. Zwraca też uwagę, że złożone oprogramowanie ukrywa przed użytkownikiem własny mechanizm, a sztuka może ponownie uczynić go widocznym – razem z pracą stojącą za technologią.

Ruggiero z kolei często wykorzystuje pętlę do rozbrajania obrazów przemocy i katastrofy. Eksplozja czy zawalenie budynku powtarzają się tak długo, aż przestają działać wyłącznie jako szok i zaczynają odsłaniać własną strukturę. Jak zauważa artysta: Szok nie potrzebuje już nawet naszej zgody. Potrzebuje tylko naszej uwagi.


Z ekranu telefonu na ścianę kamienicy

Headlinerem ósmej edycji jest Oliver Latta, znany jako Extraweg – berliński artysta i reżyser, którego surrealistyczne animacje 3D stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych języków współczesnego motion designu. Ma na koncie dwie nagrody Primetime Emmy za czołówki pierwszego i drugiego sezonu serialu Rozdzielenie, współpracę z Valentino, MTV czy Bring Me The Horizon oraz wystawy m.in. w Sotheby’s, Christie’s i podczas Biennale w Wenecji.

Ciała w pracach Extrawega rozciągają się, namnażają, stapiają w tłum, podporządkowują systemom i zmagają ze sobą. Surrealistyczna fizyczność służy mu do opowiadania o rzeczach niewidzialnych: presji społecznej, ambicji, rutynie, pragnieniu bliskości, lęku czy potrzebie dopasowania się do reguł.

Sama pętla jest przy tym częścią znaczenia jego prac. Jak zauważa Extraweg, świetnie pasuje do współczesnej kultury internetu: Pracuj, konsumuj, scrolluj, powtórz. Kiedy działanie nie ma prawdziwego początku ani końca, może stać się zabawne, niekomfortowe albo wręcz frustrujące. Dla mnie pętla jest czymś więcej niż technicznym formatem. Staje się częścią idei.


Peter Burr: gra, której nie można wygrać

Jednym z najważniejszych nazwisk tegorocznej edycji jest również Peter Burr, nowojorski twórca immersyjnych, filmowych światów wykorzystujących m.in. narzędzia zaczerpnięte z branży gier. Jego prace były prezentowane m.in. w Whitney Museum, Barbican Centre i na Documenta 14.

Burr pełni w tym roku podwójną rolę. Jest kuratorem ściany STAN ZAPĘTLENIA, gdzie pokaże prace Yoriko Mizushiri, Réki Bucsi, Takeshiego Muraty i Meejin Hong, ale przygotował też jedno z najbardziej nietypowych wydarzeń tej edycji, czyli projekt Interstitial Maintenance.

Instalacja rozpocznie oba festiwalowe wieczory. W cyfrowym budynku Burra zautomatyzowani pracownicy przemierzają zabrudzone korytarze, naprawiają kolejne awarie i próbują utrzymać w ruchu system, który bez końca produkuje systemowe usterki i ślady rozpadu. W czasach pandemii, wojen i gwałtownego przyspieszenia technologicznego artysta zadaje pytanie o wysiłek potrzebny, by podtrzymywać strukturę przy życiu. Skala Kinomuralu pozwala artyście odejść od klasycznego seansu. Projekcja odbywa się równocześnie na czterech ścianach. Na każdej z nich pojawią się różni bohaterowie, miejsca i momenty. Nie da się zobaczyć wszystkiego.


Kinomural szuka nowych form

Festiwal coraz wyraźniej traktuje miejską projekcję nie jako gotowy format, lecz jako punkt wyjścia do eksperymentu. Dobrym przykładem jest Ghosts of Tomorrow Krzysztofa „Kukiego” Iwańskiego, artysty odpowiedzialnego również za komunikację wizualną tegorocznej edycji.

Wystawa prezentowana w Concordia Design sięga po medium bardzo odległe od ekranu – flagę. Zamiast reprezentować określoną wspólnotę, odnosi się do tego, co wspólne i zagrożone utratą: znikających ekosystemów, cyfrowych odpadów czy skutków migracji klimatycznej.

– Flaga nigdy nie jest neutralna. Nawet pozbawiona godła zachowuje pamięć władzy, wspólnoty, mobilizacji i konfliktu. W Ghosts of Tomorrow przesuwam jednak tę energię w inną stronę. Zamiast mówić „to jest nasze”, flaga mówi „to jest wspólne” albo „to właśnie tracimy – tłumaczy Iwański. Artysta świadomie odchodzi przy tym od dosłownych obrazów kryzysu. – Nie chcę szokować mocniej. Chcę przywrócić wagę temu, na co przestaliśmy reagować – podkreśla.

Wszystkie ściany w jednym rytmie

Kinomural tradycyjnie nie prowadzi widza jedną trasą. Sześć ścian ma osobne programy, które odbywają się symultanicznie (przez dwa dni w godz. 19:30-22:00), a poszczególne sety powtarzają się podczas wieczoru. Publiczność może więc rozpocząć oglądanie w dowolnym miejscu i za każdym razem ułożyć nieco inny festiwal.

Na zakończenie obraz ponownie przekroczy granicę pojedynczego ekranu: na wszystkich festiwalowych ścianach pojawi się Tension Hieu Vu, motion designera i animatora z Hanoi. Towarzyszy mu Masquerade brytyjskiego kompozytora Thomasa Farnona. Na chwilę sześć osobnych programów i ścian stanie się więc jednym. A potem cały obieg zacznie się od nowa.

Program tegorocznej edycji uzupełniają sekcje OPEN CALL, DOBRANOCKA i ZŁANOCKA. Pełny program, opisy prac oraz informacje o artystach są dostępne na www.kinomural.com.

Spotkanie autorskie z twórcami komiksu „Obietnica”

Zapraszamy na spotkanie autorskie z Juliuszem Woźnym (scenariusz) i Dawidem Biernatem (rysunki), twórcami komiksu „Obietnica” – skierowanej do młodzieży opowieści o losach rodziny deportowanej na Syberię w lutym 1940 roku.

Historia przedstawiona jest z perspektywy dziecka – Ryszarda Janosza, wrocławskiego Sybiraka. Pierwszoplanową rolę odgrywają w niej rodzice – ich troska, miłość i poświęcenie, dzięki którym wielu małych Sybiraków zdołało przetrwać zesłanie i powrócić do ojczyzny. Komiks stanowi hołd dla rodziców i ich niezwykłej determinacji w walce o przetrwanie rodziny.

Jak powstaje komiks historyczny? W jaki sposób za pomocą rysunku i krótkiej narracji można opowiedzieć o doświadczeniu deportacji, cierpieniu i walce o przetrwanie? Podczas spotkania z Juliuszem Woźnym i Dawidem Biernatem przyjrzymy się kulisom powstawania „Obietnicy” i porozmawiamy o tym, czy komiks – medium często kojarzone przede wszystkim z rozrywką – może być skutecznym sposobem opowiadania młodym odbiorcom o trudnej historii Sybiru.

W spotkaniu udział wezmą:

Juliusz Woźny – historyk sztuki, dziennikarz, a także malarz i miłośnik Wrocławia oraz jego historii. Autor i współautor komiksów, m.in. „Zryw”, „Wyrok”, „Orędzie” i „Niewysłane listy”. W swojej twórczości przybliża historię Polski przez pryzmat lokalnych, często zapomnianych lub przemilczanych opowieści ludzi i wydarzeń.

Dawid Biernat – z wykształcenia kowal artystyczny i grafik, a także fotograf oraz tatuażysta, absolwent ASP. Rozpoznawalny dzięki charakterystycznym tatuażom w stylu rycinowym, inspirowanym m.in. techniką miedziorytu. Wielki pasjonat rzemiosła, a przede wszystkim grafiki warsztatowej, w której szczególnie ceni tradycyjne techniki i ich współczesne możliwości.

Jan Zagwojski – historyk, opiekun i koordynator wystawy „Golgota Wschodu”. Prywatnie rysownik i grafik, miłośnik komiksowego medium.

Przejdź do treści