TOMASZ DOMAŃSKI. MASZYNA CZASU

Polecamy Państwa uwadze wyjątkową instalację artystyczną, która powstała w ramach cyklu Pomniki Czasu kontynuowanego przez Tomasza Domańskiego konsekwentnie od ponad 20 lat. Maszyna Czasu stanie na placu przy Muzeum Współczesnym Wrocław 14 stycznia 2021 i pozostanie do osiągnięcia przeciwwagi. Jednocześnie informujemy, że ekspozycji nie będzie towarzyszyło oficjalne otwarcie.

OBSERWACJA PROCESU DZIAŁANIA MASZYNY CZASU JEST MOŻLIWA POD WARUNKIEM ZACHOWANIA ŚCISŁEGO REŻIMU SANITARNEGO COVID i przestrzegania zaleceń Państwowej Inspekcji Sanitarnej dotyczących zgromadzeń.

 

 

 

 

Tomasz Domański o Maszynie Czasu:

Sposób działania natury, bezlitośnie konsekwentny i nieodwracalny, wydaje się okrutny, a na obserwowane zmiany podyktowane przez czas godzimy się nie bez bólu.

Łatwiej jest zrozumieć i zaakceptować zależność od czasu, kiedy przyglądamy się kondycji natury w ogóle, niż gdy patrzymy na to, co dotyczy nas bezpośrednio, i na porządek świata ustalony przez nas. Naturalny rytm czasu w naszej kulturze jest odbierany przede wszystkim jako monotonny odgłos przemijania. Świadomość „naszego czasu” dotyczy raczej jego wymiernego aspektu, a nie doświadczania go we względnej, efemerycznej postaci. Dostrzegamy „materialność” czasu poprzez widoczne zmiany, ale ruchomy proces ich powstawania często umyka niezauważony. Trwałość wydaje się bardziej honorowana niż przemijanie. Bez względu jednak na sposób rozumienia i oceniania Czasu zasługuje on na hołd jako niepokonany bohater abstrakcyjny. Dlatego postawiłem na linii biegnącego czasu „pomnik” ku jego czci. Wychodząc poza utartą tradycję zachowywania pamięci po wielkich wydarzeniach i ich autorach, skonstruowałem Maszynę z kamienia i lodu, w której na naszych oczach dokonuję się przemiana żywiołów. Maszyna Czasu jest postawiona ku czci czasu, a jednocześnie na jego żer; jej intencją nie jest trwanie, istnieje ona bowiem tylko jako przezroczysty, chwilowy artefakt uświadamiający nam potęgę czasu. Ta znikająca konstrukcja zawiera w sobie także paradoksalne pragnienie stawiania oporu jego niszczącym właściwościom. Poprzez krótkotrwałe zdarzenie artystyczne chciałbym zainicjować wrażenie zapisujące się w pamięci, której naturą jest wieczna walka z czasem.

Na wrocławskim Rynku na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. uruchomiłem Lodowe zegary, które odmierzały czas mieszkańców miasta. Z lodu, granitu, stali i ognia konstruowałem metaforyczne maszyny (Topnienie 1993, 1 m wody = 1 m ognia 1994, Ciepło topnienia 1995), wyrażając wciąż żywą tęsknotę człowieka do zbudowania urządzenia obserwującego czas, jego naturę i charakter. Były to dla mnie szczególnie ważne działania, a ich industrialna spektakularność i skala dodały mi koniecznej wiary w siebie, i, co najważniejsze, również w to, że jestem w stanie tą energią pozytywnie zarazić innych. W późniejszej mojej działalności widać, jak bardzo ważny i niezbędny był to dar – wykrzesania energii z innych ludzi w celu realizacji abstrakcyjnych idei. Zawsze to podkreślam, że Pomniki Czasu mogły zaistnieć dzięki zaangażowaniu i pasji wielu ludzi, dla których jestem tylko siłą sprawczą.

Ponad ćwierć wieku temu podjąłem heroiczną próbę wizualizacji Czasu i przedstawienia go w formie plastycznego komunikatu. Lód idealnie reprezentuje naturę przemijania, a jego kondycja w metaforycznym ujęciu jest niezmiernie bliska naszej, ludzkiej kondycji. W przypadku Pomników Czasu mamy do czynienia z dużą kompresją egzystencji lodowej bryły w stosunku do czasu, jakim dysponuje człowiek. Dzięki plastycznemu umocowaniu, stwarzam artystyczny incydent, czyli sprzyjające warunki do umownej obserwacji czasu. W trakcie akcji poddawani jesteśmy próbie akceptacji nieuchronności zdarzeń, w których wszyscy uczestniczymy.

Maszyna Czasu to rodzaj stalowej konstrukcji (klatki), w której ażurowym wnętrzu odbywa się na oczach publiczności spektakl transformacji żywiołów. Widzowie mogą obserwować tę przemianę podczas fizycznego procesu zamiany ciała stałego w wodę i eteryczny gaz. Za pomocą działania czasu, odgrywającego kluczową rolę narratora i cichego bohatera, możemy zauważyć proces przemiany. Oczywiście nie bez znaczenia są pozostałe żywioły, które odczuwamy w postaci ciepła, wilgotności powietrza oraz grawitacji. Spektakl odgrywa się na żywo, dzieje się na naszych oczach i jest rozpisany na wielogodzinny, a może nawet wielodniowy proces monodramu jednego aktora – Czasu.

Pomniki Czasu potrafią zatrzymać ludzi, zachęcić do udziału w niełatwej sztuce koncepcyjnej, a zwłaszcza w jej efemerycznej odsłonie. Wydaje się, że ten fenomen karmi się naszym strachem; witkacowskim bólem istnienia i tajemnicą bytu, nostalgią przemijania, „smutkiem szczęścia” Leopolda Staffa, a w końcu atawistycznym lękiem przed śmiercią. Pomniki Czasu w sposób metaforyczny przetransponowały te obawy i zahibernowały je w lodową bryłę tymczasowego przetrwania. W tak zaaranżowanej narracji przemijania odnalazłem swój język opisu czasu w sztuce, a ponieważ ten wątek mechaniki świata dotyczy nas wszystkich, staje się on uniwersalny. We wspólnym odczuwaniu upływu czasu tkwi siła oddziaływania tego cyklu. Używam abstrakcyjnej formuły do przedstawienia swoich przemyśleń i przeczuć, by po chwili poprowadzić odbiorcę do sedna i istoty moich intencji. Gdy publiczność je odkrywa, staje się odrobinę silniejsza w swojej indywidualnej bitwie z czasem.

Maszynę czasu zaprojektowałem z wykorzystaniem pierwiastka hipnotyczno-magicznego, jaki występuje w relacji artysty z odbiorcą. To rodzaj niesymetrycznej symbiozy, zwłaszcza w sytuacji, gdy społeczeństwo odrzuca pracę artystów, nie zdając sobie sprawy, jak wiele wnoszą w jego życie. Hipnotyzer-artysta ma za zadanie uwolnić widza od natarczywej potrzeby nazywania na rzecz poznania sztuki takiej, jaka ona jest w swej istocie. Ta natrętna potrzeba odwoływania się do realności wynika z archetypicznego lęku przed nieznanym. Warunkiem przeprowadzenia udanej terapii i seansu hipnotycznego jest współpraca. Kiedy artyście uda się uwolnić widza od strachu, on zaakceptuje to, co niezdefiniowane.

Analizując Pomniki Czasu należy także wspomnieć o aspekcie ekologicznym, integralnie wpisanym w ich przesłanie. Czy na początku lat dziewięćdziesiątych ktoś słyszał o topniejących lodowcach? Niewiele mówiło się, zwłaszcza w Polsce, o narastającym problemie globalnego ocieplenia i jego konsekwencjach, a jeżeli już, to najwyżej wspominano o rosnącej dziurze ozonowej, z którą świat uporał się, zatrzymując jej rozrost. Niewątpliwie Pomniki Czasu, nawet jeśli oparte tylko na intuicji, antycypowały zagrożenie topnieniem lodowców, z jakim ludzkości przyszło się zmierzyć na początku nowego tysiąclecia. Dzisiaj to już nie intuicja artysty, lecz realne zagrożenie dla świata i wielkie wyzwanie dla ludzkości.

Wydarzenie realizowane w ramach Sympozjum Wrocław 70/20
Projekt współfinansowany jest z Budżetu Województwa Dolnośląskiego

Organizatorzy: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego, Muzeum Współczesne Wrocław oraz Gmina Wrocław – fundator  indywidualnego stypendium artystycznego

Patronat honorowy:
Cezary Przybylski – Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Jacek Sutryk – Prezydent Miasta Wrocław

Partnerzy: Akademia Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu, Ice Art

 

 

TOMASZ DOMAŃSKI. MACHINE OF TIME

The ways of nature, ruthlessly consistent and irrevocable, seem cruel, and our acceptance of the changes we observe that are forced by the passing of time is far from painless. It is easy enough to comprehend and accept the fact that time impacts on things when we regard the condition of nature as a whole, but not so in the case of things that affect us directly, or the order of the world we have created. The natural rhythm of time is mostly viewed as a monotonous sound of transience in our culture. The awareness of “our time” is related, first of all, to its measurable aspect, rather than to experiencing it in a relative, ephemeral form. We notice the “materiality” of time through perceivable changes, but the ongoing process of their development tends to remain unrecognised. Stability seems more respected than temporariness. Still, regardless of how Time is understood and evaluated, it deserves to be paid a homage to as an invincible abstract hero. So I have put up a “monument” to time, on the line of the passing time. Discarding the time-honoured tradition of commemorating great events and their doers, I have built a Machine of stone and ice, and in it a transformation of elements occurs before our very eyes. Machine of Time has been made to celebrate time, and to be devoured by time; the intention behind it is not perseverance as it constitutes nothing more than a transparent and momentary artefact, making us realise the might of time. This disappearing structure contains a paradoxical will to resist its destroying properties. With this short-timed artistic event I would like to initiate an impression that gets imprinted in memory which, by nature, eternally fights with time.

In the early 1990s, I set Ice Clocks in Wrocław’s Market Square, measuring time for residents. I have constructed metaphorical machines out of ice, granite, steel and fire (Melting 1992, 1 m3 water = 1 m3 fire 1994, Heat of Fusion 1995), expressing the never-ending human longing to build a machine monitoring time, its nature and character. These works meant a great lot to me; their industrial conspicuousness and scale bolstered the necessary confidence and, more importantly, made me capable of sharing this energy with others. It is obvious from my later work that this gift was truly vital – to invoke energy in other people to put abstract ideas into action. I always like to stress the fact that the Monuments of Time were possible due to the involvement and passion of many people, with me as a mere driving force.

More than a quarter century ago, I made a heroic attempt at visualising Time and depicting it as an artistic message. Ice is perfect for representing the nature of passing, and from a metaphorical perspective its condition is akin to our human condition. In the Monuments of Time the existence of the ice chunk is vastly compressed in relation to the time people have at their disposal. The creative context helps me arrange an artistic incident, or favourable conditions for conventional observation of time. In the course of action, we are put to a test for acceptance of the inevitability of things we all are part of.

Machine of time is an openwork steel structure (cage) for the audience to watch the spectacle of transforming elements. Viewers can observe the transformation in the physical process of a solid turning into water and aerial gas. With the working of time, the narrator playing the key role and the hidden hero, we may perceive the process of change. Naturally, other elements are not meaningless, and we feel them as heat, humidity and gravitation. This is a live spectacle, happening in front of our eyes, planned for a many-hour and even many-day monodrama for one performer – Time.

The Monuments of Time can stop people, encourage them to partake in demanding conceptual art, and especially its ephemeral form. It seems to me that the phenomenon feeds on our fears; Witkiewiczesque pain of existence and mystery of being, the nostalgy of passing, Leopold Staff’s “sadness of bliss” and, lastly, the atavist fear of death. The Monuments of Time metaphorically transferred these fears and hibernated them in an ice chunk of temporary survival. This way of narrating transience allowed me to discover my own artistic language to describe time, and as this piece of world mechanics affects all of us, it becomes universal. The power of this cycle comes from the shared experience of passing time. I use an abstract formula to express my reflection and intuitions to soon enough take the viewer to the very core and essence of my intentions. When viewers discover them, they become a bit stronger in their individual battles with time.

When designing the Machine of Time, I used the hypnotic-magical element of the relation between the artist and the beholder. It is an asymmetrical symbiosis, especially when the society rejects artistic work, unaware of its importance in social life. The task of a hypnotiser-artist is to emancipate the viewer from the pressing urge to designate for the benefit of recognising art for what it really is. This pressing need to refer to reality results from the archetypal fear of the unknown. For a therapy or a hypnosis session to be successful, cooperation is crucial. When the artist succeeds in liberating the viewer from fear, the viewer will accept the undefinable.

Analysing the Monuments of Time, the ecological aspect should also be taken into consideration as it is an integral part of the message. Did anyone in the early 1990s hear of melting glaciers? There was little talk about them, especially in Poland, about the growing problem of global warming and its consequences, and if it was talked about the expanding ozone hole, which the world has since managed to stop growing, was discussed. Undoubtedly, the Monuments of Time, even if based exclusively on intuition, anticipated the danger of melting glaciers that humanity faced at the beginning of the new millennium. Today, it is no longer artistic intuition but a real threat to the world, and a massive challenge to the human race.

Project organized as part of the Symposium Wrocław 70/20
Project is co-financed from the budget of the Lower Silesian Region

Organizers: Culture and Art Centre in Wrocław – Cultural Institution by Government of the Lower Silesian Region
Wroclaw Contemporary Museum, Gmina Wrocław – founder of an individual artistic scholarship

Honorary patronage:
Cezary Przybylski – Marshal of the Lower Silesian Region
Jacek Sutryk – Mayor of Wrocław

Partners: Akademia Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu, Ice Art

 

SZTUKA IDZIE NA WOLNOŚĆ

W publikacji podjęto się analizy i konfrontacji bezprecedensowego zjawiska, jakim była niezależna kultura w latach 80. w krajach Europy Środkowej. Wychodząc od pojęcia wolności nakreśla procesy zachodzące w tkance społecznej i artystycznej Polski, Czechosłowacji i Węgier, przeobrażania się sztuki wobec przemocy ówczesnych reżimów. Jak pisze Igor Wójcik: nadrzędnymi postulatami walczących stały się ludzka godność oraz respektowanie prawa każdego człowieka do wolności. Sztuka stanęła na barykadach w obronie tych wartości.

Redakcja: Igor Wójcik

Współredakcja: Agnieszka Chodysz-Foryś

Teksty: Kata Balázs-Eszter i Ágnes Szabó, Juraj Čarný, Jolanta Ciesielska, Richard Drury, Josef Hlaváček, Mirosław Jasiński, Ábel Kónya, Piotr Lisowski, Zsolt Petrányi, Mira Sikorová-Putišová, Marek Sobczyk, Igor Wójcik

Przekład: Olga Drenda, Katarzyna Dudzic, Marek Grzybowski, Eva Pázmányová, Zoltán Tóth, Áron Zöldy

Korekta tekstów w języku polskim: Agnieszka Chodysz-Foryś, Maciej Szłapka

Korekta tekstów w języku angielskim: Richard Drury

Współpraca: Juraj Čarný, Richard Drury, Ábel Kónya, Marek Sobczyk

Projekt graficzny: Daria Malicka

Przygotowanie zdjęć do druku: Justyna Fedec

Wydawca: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Druk: Drukarnia JAKS

ISBN 978-83-65892-76-8 (miękka oprawa)

ISBN 978-83-65892-78-2 (twarda oprawa)

Format: 17,6 x 25 cm | liczba stron: 656| oprawa: miękka i twarda

Język: polski, angielski

Cena: 80 zł + koszt wysyłki

Dostępna w sprzedaży

Książkę można zamówić, pisząc na adres wydawnictwa@okis.pl

Patronat honorowy: Cezary Przybylski – Marszałek Województwa Dolnośląskiego

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz Budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Patroni medialni: SZUM – sztuka w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, Blok Magazine, TVP Kultura, TVP 3 Wrocław, Radio Wrocław, Radio Wrocław Kultura, Radio Ram, Miesięcznik Odra, Pismo Artystyczne Format

 

 

Zdzisław Jurkiewicz. Zdarzenia (monograficzna wystawa)

Kuratorka: dr Marika Kuźmicz

Wystawa zaprezentuje wybrane wątki w twórczość wrocławskiego artysty Zdzisława Jurkiewicza (1931-2012) w kontekście działalności zagranicznych twórców, m.in. Les Levine’a, Dory Maurer, Miloša Šejna.

(więcej…)

Sztuka idzie na wolność / Art Breaks Free

SZTUKA IDZIE NA WOLNOŚĆ. Sztuka w PRL, CSRS i WRL w latach 80. XX wieku
ART BREAKS FREE. Art in the PRL, CSRS and WRL in the 1980s.

Pod redakcją Igora Wójcika 

Współredakcja: Agnieszka Chodysz-Foryś
Współpraca: Juraj Čarný, Richard Drury, Ábel Kónya, Marek Sobczyk
Autorzy tekstów: Kata Balázs-Eszter i Ágnes Szabó, Juraj Čarný, Jolanta Ciesielska, Richard Drury, Josef Hlaváček, Mirosław Jasiński, Ábel Kónya, Piotr Lisowski, Zsolt Petranyi, Mira Sikorová-Putišová, Marek Sobczyk, Igor Wójcik

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz z Budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego
Patronat honorowy: Cezary Przybylski – Marszałek Województwa Dolnośląskiego

       Zbiorowa publikacja Sztuka idzie na wolność podejmuje się analizy i konfrontacji bezprecedensowego zjawiska, jakim była niezależna kultura w latach 80. w krajach Europy Środkowej. Wychodząc od pojęcia wolności nakreśla procesy zachodzące w tkance społecznej i artystycznej Polski, Czechosłowacji i Węgier, przeobrażania się sztuki wobec przemocy ówczesnych reżimów. Jak pisze Igor Wójcik: nadrzędnymi postulatami walczących stały się ludzka godność oraz respektowanie prawa każdego człowieka do wolności. Sztuka stanęła na barykadach w obronie tych wartości.
       Wspólne doświadczenie komunizmu, bliskość granic i usytuowanie na obrzeżach Europy, zarówno tej gospodarczej jak i kulturowej, stają się tu punktem wyjścia do rozmowy o kluczowych momentach w historii tego regionu, w których przekraczane były granice konformizmu, a sztuka stawała się najważniejszym i najskuteczniejszym mechanizmem w wywalczaniu wolności. Wyróżnione w tytule ramy czasowe lat 80. są niejednokrotnie świadomie poszerzane. Okres ten był w części mieszanką postaw postawangardowych wywodzących się z lat 60. czy 70. i tylko poprzez obserwację procesu kształtowania się tego organicznego zjawiska mamy szansę na jego zrozumienie. Z drugiej strony zaś wiele zjawisk i procesów w sztuce współczesnej i wokół niej zdarzało się wówczas po raz pierwszy.
       Mirosław Jasiński szkicuje resume tego etapu dziejowego: …na Węgrzech po 1974 r. następuje stopniowo nasilenie tendencji w kierunku wprzęgania sztuki w służbę propagandy i realizacji swoistego neosocrealizmu, w Polsce swoistą odmianę przynosi rewolucja Solidarności, zaś w Czechosłowacji stało się to najwcześniej, w tzw. epoce normalizacji po zgnieceniu praskiej wiosny, gdzie podstawowym kryterium akceptacji staje się osobiste zaangażowanie i lojalność wobec reżimu normalizacyjnego. W tym sensie lata 1970–1983 stają się czasem wysoce depresyjnym. Spora liczba osób opuszcza kraj, większość eksperymentalnych przejawów sztuki schodzi do poziomu wewnętrznej emigracji. W niszowych akcjach objawiają się nowi twórcy młodszej generacji, którzy dołączyli do znanych autorów, np. Magdalena Jetelová, Ivan Kafka, Jiři Sozanský, Kurt Gebauer, Čestmir Suška czy Václav Stratil. Równocześnie rozwijają się w dwóch kierunkach fenomeny sztuki figuratywnej – z jednej strony pod postacią „czeskiej groteski” (mającej odniesienia także w literaturze i sztuce filmowej), na której czele stoją Jiři Sopko, Jiři Naceradsky, Karel Nepraš, a z młodych Michael Rittstein, Jaroslav Rona, Sztuka wyszehradzka, czyli na cztery babka wróżyła Vladimir Kokolia i inni, a z drugiej nowsze prądy tej sztuki reprezentuje odwołująca się do nowej ekspresji, znaku, parafrazy mitów, archetypów i humoru powstała w 1987 r. grupa Twardogłowych (Jiři David, František Skála, Michal Gabriel, Stanislav Diviš, Čestmir Suška, Petr Nikl, Stefan Milkov, Zdeněk Lhotský). Powstanie Twardogłowych koresponduje z wcześniejszymi przejawami polskiej Nowej Ekspresji – Zbigniew M. Dowgiałło, Gruppa (Paweł Kowalewski, Marek Sobczyk, Ryszard Grzyb, Jarosław Modzelewski, gdański Totart, wrocławski Luxus (Paweł i Bożena Jarodzcy, Ewa Ciepielewska, Jerzy Kosałka, Jacek Ponton, bracia Głuszkowie, Piotr Gusta) wraz z indywidualnościami typu Eugeniusz Minciel czy Zdzisław Nitka. Cały ten ruch w pewnej mierze był nową odsłoną, ale też i opozycją dla tworzącej od końca lat 60. na marginesie ruchów konstruktywistyczno-konceptualnych tendencji figuratywnej –– grup Wprost, Oneiron, nowych realistów, hiperrealistów po wybitnych indywidualistów, np. Jerzego Dudę-Gracza, Zdzisława Beksińskiego czy Edwarda Dwurnika, a także liczące się od końca lat 50. środowisko polskiej szkoły plakatu (Alfred Lenica, Henryk Tomaszewski i inni). Od 1983 r. zawiązuje się też grupa artystów określanych później w sztuce węgierskiej jako Nowa Wrażliwość (Laszlo Feher, Ákos Birkás oraz teoretyk Lóránd Hegyi), mająca podobne artystyczne odniesienia, jak ich krewniacy z Polski i Czechosłowacji i tak jak tamci wpisująca się w szerszy ruch Nowej Ekspresji, Neue Malarei czy Transawangardy.
       O ile w Polsce okres ten doczekał się wielu pogłębionych analiz w postaci licznych projektów wystawienniczych jak i publikacji (wspomnieć tu należy choćby wystawy „Zarekwirowano”, „Republika Bananowa. Nowa Ekspresja lat 80.”, „Mógłbym żyć w Afryce”, „Nowa Ekspresja. 20 lat”, publikacje takie jak „Agorafilia. Sztuka i demokracja w postkomunistycznej Europie” Piotra Piotrowskiego, „Transformacja. Sztuka w Europie Środkowo-Wschodniej po 1989 roku Andrzeja Szczerskiego, „Republika Bananowa. Nowa Ekspresja lat 80.” i „Suplementy do Sztuki lat 80.” Jolanty Ciesielskiej, „Odrzucone dziedzictwo. O sztuce polskiej lat 80.” Karola Sienkiewicza, czy wydana ostatnio książka Jakuba Banasiaka „Proteuszowe czasy. Rozpad państwowego systemu sztuki 1982–1993. Stan wojenny, druga odwilż̇, transformacja ustrojowa”), o tyle zmiany na czechosłowackiej i węgierskiej scenie artystycznej lat 80., jak wspominają autorzy tekstów, wciąż wymagają pracy badawczej.
       Nasza książka nie tylko zadaje pytania o tożsamość sztuki Europy Środkowej, jej miejsce w kontekście międzynarodowym i o grunt, który sztuka lat 80. stworzyła dla sztuki współczesnej,ale w wielu przypadkach dość uważnie opisuje fenomen tamtych lat. Kończąc swój tekst Richard Drury pointuje: Wolność jest w pełni wolnością tylko wtedy, gdy pamięć pozostaje jasna.

 

——–
Teksty:
Mirosław Jasiński. Sztuka wyszehradzka, czyli na cztery babka wróżyła
Igor Wójcik. O potrzebie wolności. Polscy artyści wobec totalitarnego reżimu lat 80. XX wieku
Jolanta Ciesielska. Galerie i miejsca działania środowisk alternatywnych w Polsce w latach 80. XX wieku
Richard Drury. Opuszczając peryskop, wychodząc z okopów. Sztuka czeska lat 80. XX wieku
Juraj Čarny. Lata osiemdziesiąte XX wieku
Mira Sikorová-Putišová. Sztuka lat osiemdziesiątych XX w. przez pryzmat intermediów
Ábel Kónya. Przedsionek wolności. O procesach w sztuce węgierskiej lat osiemdziesiątych XX wieku
Kata Balázs-Eszter i Ágnes Szabó. Węgierscy uczestnicy sekcji performance na wystawie documenta 8 w 1987 roku
Zsolt Petrányi. Skąd wieje wiatr – propozycja zbliżenia się do odpowiedzi na pytanie, jakie relacje zachodziły między muzyką a sztuką na Węgrzech we wczesnych latach 80.
Piotr Lisowski. Wznosząc się ku aniołom. Nihilizm metafizyczny w polskiej sztuce lat 80. XX wieku na przykładzie grupy Nihilistyczny Alians Orgiastyczny Sternenhoch
Josef Hlaváček. List do wyimaginowanego odwiedzającego wystawę sztuki współczesnej
Marek Sobczyk. Osiemdziesiąt lat osiemdziesiątych.
O kobietach w sztuce lat osiemdziesiątych. Kobiecość jako argument. Rozmowa Marka Sobczyka z Joanną Kiliszek
Budować. Rozmowa Marka Sobczyka z Grzegorzem Klamanem
Nikt nie wie jak wyglądały lata osiemdziesiąte… Dwie rozmowy Marka Sobczyka z Jarosławem Modzelewskim

 

Tomasz Domański | POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIME | Retrospektywa

Szanowni Państwo,

zgodnie z decyzją Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, który zdecydował o czasowym zamknięciu dla publiczności instytucji kultury, wystawa zostaje zamknięta dla zwiedzających. Zaplanowane wydarzenia w ramach wystawy odbędą się online.


Program  już wkrótce zostanie zamieszczony na stronie okis.pl.

Za niedogodności przepraszamy i prosimy o wyrozumiałość.

 

WYDARZENIA ONLINE W RAMACH WYSTAWY

12 listopada 2020
Film z autorskim komentarzem do pracy Autoportret z Maxem 2010. na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube: TOMASZ DOMAŃSKI / POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIMERETROSPEKTYWA / RETROSPECTIVE odc. 1

16 listopada 2020
Pierwszy z serii podcastów poświęconych wystawie – Dorota Monkiewicz
Film na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube: Tomasz Domański – POMNIKI CZASU – podcast 1 – Dorota Monkiewicz

18 listopada 2020
Film z autorskim komentarzem do wystawy na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube: TOMASZ DOMAŃSKI / POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIMERETROSPEKTYWA / RETROSPECTIVE odc. 2

25 listopada 2020
Film z autorskim komentarzem do wystawy na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube: TOMASZ DOMAŃSKI / POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIME RETROSPEKTYWA / RETROSPECTIVE odc. 3

2 grudnia 2020
Film na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube:
TOMASZ DOMAŃSKI / POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIME RETROSPEKTYWA / RETROSPECTIVE odc. 4

9 grudnia 2020
Film z autorskim komentarzem do wystawy na kanale Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na YouTube:
TOMASZ DOMAŃSKI / POMNIKI CZASU / MONUMENTS OF TIME RETROSPEKTYWA / RETROSPECTIVE odc. 5

 

Lód idealnie reprezentuje naturę przemijania, a jego kondycja w metaforycznym ujęciu jest niezmiernie bliska naszej, ludzkiej kondycji. W przypadku „Pomników Czasu” mamy do czynienia z dużą kompresją egzystencji lodowej bryły w stosunku do czasu, jakim dysponuje człowiek. Dzięki plastycznemu umocowaniu, stwarzam artystyczny incydent, czyli sprzyjające warunki do umownej obserwacji czasu. W trakcie akcji poddawani jesteśmy próbie akceptacji nieuchronności zdarzeń, w której wszyscy uczestniczymy.


Tomasz Domański

„Utożsamiając się z naturą” (żeby jeszcze raz przypomnieć Rosołowicza), Domański ma wielkie szanse na wyprowadzenie jakości estetycznych z niej samej. Jest to wspaniała możliwość, ponieważ na ogół sztuka w tym momencie, przerażona naturalnością, zatrzymuje się w pół drogi.


Andrzej Kostołowski

Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku to jedyny w kraju ośrodek rzeźbiarski, istotny punkt na kulturalnej mapie Polski, położony w samym jej sercu. To miejsce szczególnie przyjazne artystom, w którym przyroda współgra ze sztuką, tradycja z nowoczesnością, historia z teraźniejszością.

Centrum jest przestrzenią dedykowaną pracy twórczej zogniskowanej na rzeźbie i działaniach jej pokrewnych, do której artyści chętnie wracają na różnych etapach swojej drogi twórczej. Orońskim rezydentem na przestrzeni trzech dekad był Tomasz Domański. Jako reprezentant młodego pokolenia, debiutujący na przełomie lat 80. i 90. XX w. uczestniczył w seminarium i pokazie Młoda Rzeźba Polska – Miejsca, nie miejsca (1992). Zrealizował wówczas w Orońsku swój pierwszy obiekt z cyklu Pomniki Czasu (Sublimatory).

W roku 1994 Domański był kuratorem międzynarodowego sympozjum rzeźbiarskiego Kamień. W ramach pobytu stypendialnego w tym samym roku powstała monumentalna instalacja Sztolnie, prezentowana na wystawie indywidualnej w Galerii Oranżeria (CRP), w kolejnych latach eksponowana także w krakowskiej i kieleckiej BWA oraz na wystawie Ikonopress w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Po dwóch dekadach Sztolnie nie tylko nie straciły swojej formy, ale nabrały szlachetnej patyny. Ciekawie zaprezentowały się w kolejnych odsłonach: podczas Art Market w Parku Millenaris w Budapeszcie (2016), w Ogrodach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie (2017) oraz w radomskiej Elektrowni, a także w czasie wystawy kolekcji CRP i warszawskiej Zachęty w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu w 2019 roku.

Aktualnie praca eksponowana jest w kolekcji parkowej Centrum. W 1997 roku artysta uczestniczył w wystawie zbiorowej Geometria w rzeźbie polskiej; dwa lata później w pokazie Utopia i wizja w Muzeum Rzeźby Współczesnej. W latach 2000-2004 zrealizował dwie akcje plastyczne z lodem: Respiratorium i Rzeźbę sezonową oraz brał udział w wystawie zbiorowej Materia światła. W tym czasie był także członkiem Rady Programowej Centrum. W ramach ekspozycji Sztuka III RP (2003) zaprezentował dokumentację wideoinstalacji Ruchy leśne według Makbeta, która pokazywana była w Muzeum Historycznym we Wrocławiu w 1997 roku. Obecna wystawa jest kolejnym świadectwem szczególnej więzi Tomasza Domańskiego z Centrum.

Pomniki Czasu mają charakter retrospektywnego, monumentalnego pokazu, autorskiej opowieści podsumowującej niemal trzydziestoletni program artysty, którego idea oparta jest na utopijnej próbie plastycznego zwizualizowania czasu. Wystawa powstała we współpracy z Ośrodkiem Kultury i Sztuki (OKiS) we Wrocławiu, producentem premierowej odsłony Pomników Czasu w Centrum Nauki i Sztuki, Stara Kopalnia w Wałbrzychu w 2019 oraz wydawcą monograficznej publikacji pod tym samym tytułem. Orońska odsłona Pomników Czasu zaprezentowana zostanie w Muzeum Rzeźby Współczesnej w nieco zmienionej konfiguracji. W ramach przygotowanej przez artystę autorskiej koncepcji aranżacyjnej i w specjalnie skonstruowanych przestrzeniach ekspozycyjnych zobaczyć będzie można: instalacje, obiekty, prace multimedialne, modele, fotografie i filmy oraz archiwalną dokumentacją ikonograficzną, która towarzyszyła powstawaniu Pomników Czasu. Zobaczymy opus magnum artysty, przekrojowy pokaz od prac wczesnych po dojrzałe, w tym projekty jeszcze niezrealizowane oraz istotne dla nowego etapu twórczości. W ekspozycji plenerowej orońskiego parku zrealizowana będzie efemeryczna akcja pt. Równowaga chwiejna.

Tomasz Domański jest artystą wyjątkowym, wizjonerem, badaczem i obserwatorem procesów natury, obdarzonym dużą intuicją artystyczną. Zajmuje się sztuką akcji, sztuką efemeryczną, performance. Artysta poza tradycyjnymi materiałami włącza nieoczywiste media rzeźbiarskie – żywioły: lód i ogień, które wyznaczają przebieg konstruowanych akcji; wykorzystuje naturalne zjawiska topnienia, spalania czy ciążenia oraz wartości akustyczne, zapisy odgłosów ognia i wody, np. dźwięk kropel spadających z roztapiającego się lodu. Istotną częścią tych akcji-realizacji są multimedia i nowe techniki cyfrowe, które pozwalają zarejestrować zachowanie żywiołów, zmianę formy, procesualność.

Ideą programu artysty zawartego w tytułowym cyklu, jest utopijna próba plastycznego zwizualizowania czasu, czyli tworzenia sprzyjających warunków do umownej jego obserwacji. Teksty krytyczne, objaśniające rozumienie Pomników Czasu jako monumentu relatywnego w kategorii współczesnej rzeźby, znajdziemy w monografii artysty. Tomasz Domański o Pomnikach Czasu pisze, że są realizacją obiektów tworzonych z zamysłem obserwowania działania czasu w materii. Nie jest tutaj istotne skończone dzieło sztuki, ważny jest proces jego powstawania, cykl życia dzieła, którego częścią są także destrukcja i dematerializacja. Tematem najwyraźniej obecnym w dziełach artysty jest czas, jego rejestrowane w materii przebiegi, upływ, nieuchwytność, zależność od punktów odniesienia.

Na naszą świadomość oddziałują porządki: czasu kolistego, opartego na cyklach natury, i czasu linearnego, utrwalonego przez tradycję kultury zachodniej. Grzegorz Borkowski w recenzji monografii umieszczonej w orońskim Kwartalniku Rzeźby (2–3 / 2019, s. 91) pisze: W „Pomnikach Czasu” mieści się kilka różnych pojęć czasu: czas subiektywny, emocjonalny, czas molekularny rozpadających się cząstek lodu, czas bezwzględny, odmierzany kalendarzem i zegarem, wreszcie czas duchowy kriogeniczny, związany z indywidualnym przeżyciem sensu życia […].

Prace, które będzie można zobaczyć w Orońsku, powstały w wyniku fascynacji artysty naturą. Tym, co zajmuje Tomasza Domańskiego, pisze Adam Sobota, jest usytuowanie człowieka w obrębie natury i wobec innych ludzi. Jego dzieła mówią nam, że jednostka musi stale określać się wobec zjawisk, które rozwijają się w czasie i mogą być identyfikowane poprzez relacje współzależnych czynników. Poczucie tymczasowości, przemijalności, cykliczności zostały immanentnie wpisane w tę twórczość. Domański w swoich dziełach odwołuje się do skrajnych kategorii, łącząc je w nierozerwalne pary: życie – śmierć, natura – kultura, fizyczność – metafizyka. Przyjętym przez artystę sposobem wypowiedzi w sztuce jest rzeźba efemeryczna w formie monumentalnych i spektakularnych instalacji sytuowanych w przestrzeni publicznej.

Na wystawie zobaczymy także dokumentację wieloletniego projektu artysty, w którym idea efemeryczności odzwierciedlona jest w dynamicznej strukturze symbiotycznego ogrodu rzeźb – Wieżogród / TowerTopia na Wzgórzach Niemczańsko-Strzelińskich, na Dolnym Śląsku.

Kuratorzy

Biogram Artysty:
Tomasz Domański (1962, Giżycko) studiował w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, gdzie w 1993 r. uzyskał dyplom z rzeźby, a w 2003 r. obronił doktorat (z wolnej stopy), którego przedmiotem była rzeźba efemeryczna jako monument relatywny.
Jest autorem rzeźb, instalacji, obiektów, performansów, rysunków i fotografii. Artysta pracuje przeważnie z naturalnymi materiałami: wodą, lodem, ogniem, drewnem, słomą, popiołem, metalem, wykorzystując właściwe im procesy. Tworzy filmy i animacje jako integralne elementy wielu realizacji.
W latach 1995–1996, uzyskał stypendium Banaras Hindu University w Varanasi. Pięciokrotny stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wielu fundacji i instytucji, m.in. dwukrotnie Pollock-Krasner z Nowego Jorku, Laurenz Foundation z Bazylei, Montag Stiftung Bildende Kunst z Bonn, dwukrotnie UNESCO-Aschberg z Paryża, KulturKontakt z Wiednia, Adolpha i Esthery Gottlieb z Nowego Jorku. W 1997 nominowany przez Mariusza Hermansdorfera, ówczasnego dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu, do Paszportów „Polityki”. W tym samym roku reprezentował Polskę na IX Triennale Sztuki w New Delhi.
Swoje projekty i wystawy realizował m.in. w Polsce, Niemczech, Francji, Luksemburgu, Irlandii, Norwegii, Szwecji, USA, Kanadzie, na Alasce, w Hong Kongu czy Korei. Brał udział w pięćdziesięciu wystawach indywidualnych i ponad stu pięćdziesięciu zbiorowych.
Prace Tomasza Domańskiego znajdują się m.in. w kolekcjach takich instytucji, jak Dolnośląskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Muzeum Współczesne Wrocław, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.

Główne wystawy indywidualne:
1999 – Akropolis ‒ wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, instalacja nawiązująca formą do starożytnej świątyni, zmieniająca się przez stulecia w industrialny „techno-chram” XXI wieku
2003 – Rzeźba efemeryczna ‒ Monument relatywny ‒ Muzeum Architektury, Wrocław; wystawa doktorancka
2008 – Recycling Program ‒ Awangarda BWA, Wrocław; seria obiektów, obrazów, kolaży i filmów, oszczędne rzeźbiarskie realizacje w elementarnych tworzywach
2011 – Wiek średni ‒ Wro Art Center, Wrocław; ekspozycja multimedialna złożona z 9 prac
2014 – Kwadratowa kopuła ‒ Europejska Stolica Kultury – Umea 2014, Szwecja; obiekt z serii Pomniki Czasu wykonany z lodu i stali
2016 – Sen Jakuba ‒ Europejska Stolica Kultury, Wrocław 2016; instalacja w przestrzeni publicznej ‒
Od 2016 cztery reliefy z roku 1997 włączono do wystawy stałej: Kolekcja sztuki polskiej II połowy XX wieku i XXI wieku, Muzeum Narodowe, Pawilon Czterech Kopuł, Wrocław
2019 – Pomniki Czasu / Retrospektywa, Centrum Nauki i Sztuki – Muzeum Przemysłu i Techniki – Stara Kopalnia w Wałbrzychu

Więcej informacji na stronie – www.rzezba-oronsko.pl

 

Kuratorzy:
Anna Podsiadły, Agnieszka Chodysz-Foryś, Henryk Gac

 

Organizatorzy:
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku
Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i z Budżetu Województwa Dolnośląskiego

 

 

Fotorelacja z N-GLASS vol.2. Now is time to New Glass

Zapraszamy do oglądania fotorelacji z N-GLASS vol.2. Now is time to New Glass, drugiej edycji izerskiego pleneru transgranicznego artystów szkła w dawnej osadzie hutniczej Carlsthal. Mimo niesprzyjającej pogody warsztaty cieszyły się dużym zainteresowaniem.

 

N-Glass vol.2. Now is time to New Glass
10-11 października 2020
Stacja turystyczna ORLE,
Szklarska Poręba

 

 

N-GLASS. Now is time to New Glass

N-GLASS. Now is time to New Glass to Izerski plener transgraniczny artystów szkła w dawnej osadzie hutniczej Carlsthal. Wydarzenie jest inicjatywą nowego pokolenia artystów szkła, pragnących kultywować tradycje regionalne pogranicza polsko-czeskiego w ramach  otwartych pokazów technik szklarskich w Osadzie Orle w Górach Izerskich.

Tematem przewodnim pleneru są legendy, baśnie i podania związane z Górami Izerskimi. Góry Izerskie od wieków budziły respekt. Groźne podczas surowej pogody, tajemnicze gęste lasy, pędzące szaleńczo potoki i kuszące tu i ówdzie skarby, pobudzały wyobraźnię śmiałków co się w Góry Izerskie zapuścili i narazili się na spotkanie z Duchem Gór. Magia Gór Izerskich  od stuleci wiąże się z wytwarzaniem materiału imitującego skamieniały lód. Huty szkła powstawały w małych osadach, dając pracę okolicznym mieszkańcom. Alchemicy niczym  czarodzieje znali receptury mieszania kwarcu i tlenków metali, zmieniając je w płynną masę, do tworzenia szklanych wyrobów, które cenione były wśród szlachty i bogatych mieszczan.

N-GLASS jest wydarzeniem towarzyszącym projektowi e-Glass Festival.

PROGRAM:

Piątek, 14 sierpnia (12:00 – 18:00)
● formowanie szkła na palniku gazowym: Weronika Sroczyńska
● pokazy techniki szklanej mozaiki: Paulina Kaleta
●Szklany ślad: pamiątka z Gór Izerskich.
Warsztaty tworzenia zielonego sekretnika:
Jagoda Nowak-Bieganowska

Sobota, 15 sierpnia (12:00 – 18:00)
● pokazy dmuchania szkła przy piecu plenerowym:
Jakub Kwarciński Wojciech Boś i Natalia Komorowska
● formowanie szkła na palniku gazowym: Weronika Sroczyńska
● pokazy techniki szklanej mozaiki: Paulina Kaleta
● pokazy techniki witrażowej: Natalia Dzidowska

Niedziela, 16 sierpnia (12:00 – 18:00)
● formowanie szkła na palniku gazowym: Weronika Sroczyńska
● pokazy techniki witrażowej: Natalia Dzidowska
● pokazy techniki szklanej mozaiki: Paulina Kaleta
● wystawa powstałych prac

Kuratorzy projektu: Natalia Dzidowska i Natalia Komorowska

Organizatorami wydarzenia są: Związek Artystów Szkła, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Współorganizatorzy: Stacja Turystyczna Orle, Koło Naukowe Studentów Katedry Szkła “Poziom 2” Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Samorząd Studencki Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Partnerzy: Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze, Towarzystwo Izerskie
Partnerzy medialni: Dobre Wnętrze, Szkło i Ceramika, Góry Izerskie, Szklarska Poręba
Projekt dofinansowany  z Budżetu Województwa Dolnośląskiego
Dofinansowano ze środków współorganizatorów: S​tacja Turystyczna Orle, Samorządu Studencki Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Urszula Broll

Redakcja: Janina Hobgarska

Teksty: Janusz Zagrodzki, Andrzej Urbanowicz, Joanna Mielech

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki, Hanna Korolczuk

Projekt graficzny: Bogumiła Twardowska-Rogacewicz

Wydawca: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, Biuro Wystaw Artystycznych w Jeleniej Górze

Druk: JAKS, Wrocław

ISBN 83-87871-39-7

Format: 21×30 cm| liczba stron: 124 | oprawa: miękka

Język: polski i angielski

Nakład wyczerpany

Zapisz się do naszego newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (pokaż całość)