Udostępnij:

Dodano:

19.10.2020 11:14

10/2020 GENERATOR. LECH TWARDOWSKI

Katarzyna Zahorska

PANGENERATOR

 

Lech Twardowski, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli współczesnej wrocławskiej sceny artystycznej doczekał się z końcem roku 2019 publikacji wieloaspektowo analizującej jego malarski, ale i intermedialny dorobek. Książka Generator. Lech Twardowski przybrała formę obszernego albumu prezentującego najważniejsze twórcze dokonania tego znakomitego malarza, autora instalacji i obiektów, akcjonisty oraz performera, począwszy od wczesnych lat dziewięćdziesiątych.

 

Bogatej fotodokumentacji towarzyszą tu teoretyczne opracowania uznanych historyków, krytyków i teoretyków sztuki, takich jak Anna Chmielarz, Marcin Ludwin, Anna Markowska, Andrzej Turowski, Marek Śnieciński oraz Janusz Zagrodzki.

Dla odbiorców już obeznanych ze sztuką Twardowskiego wybór tytułowego terminu jako maksymalnie zsyntetyzowanego opisu artystycznych strategii malarza, a jednocześnie swoistego pojęcia-klamry, spinającego całość jego twórczego dorobku, wyda się czymś oczywistym. Generator to nazwa, którą autor nadał swoim pięciu obszernym projektom realizowanym od niemal ćwierci wieku. Pierwsza spośród wieloelementowych instalacji zawdzięcza swoją estetyczną formę metalowemu rdzeniowi reaktora jądrowego czarnobylskiej elektrowni, zaś jej poetyckim – bo wynikającym z nieskażonej wątpliwościami wiary w sprawczość sztuki – zamysłem było „odwrócenie” działania złej energii wyzwolonej w wyniku zaistniałej w 1986 roku katastrofy. Zrealizowany jako obiekt malarsko-rzeźbiarski Generator I  zaprezentowany został w 1999 roku we wrocławskiej Galerii Miejskiej. W kolejnych odsłonach projektu – pokazywanym we wrocławskim Arsenale (1999) i tutejszym BWA Generatorze II oraz wykonanym w wersji intermedialnej (2002) i multimedialnej (2004) Generatorze III – Twardowski zrezygnował z przetwarzania konkretnych śladów Czarnobyla, skupiając się na eksploracji czystej energii sztuki: zarówno tej, którą artysta w procesie twórczym wtłacza w obręb dzieła, jak i tej, która wyzwala się przy okazji kontaktu odbiorcy z dziełem. Opracowane kolejno w latach 2003-2004 i w 2005 roku Generatory IV i V wciąż czekają natomiast na swoją realizację. Ostatni z nich, pomyślany jako monumentalny, labiryntowy obiekt zbudowany na dziesięciohektarowym terenie, który miałby pełnić funkcję bezpiecznego zbiornika na odpady, a jednocześnie elektrowni słonecznej, odnosiłby się już więc nie tylko do tak silnie akcentowanej przez Twardowskiego we wszystkich jego artystycznych inicjatywach energii duchowej, związanej z oczyszczającym i transcendentalnym oddziaływaniem sztuki, ale i tej addytywnej, dookreślonej, rzeczywistej. Do idei generatora twórca powrócił raz jeszcze w monumentalnym obrazie Fukushima – Generator – Guernica, który w 2011 roku zawisł na jednej ze ścian wrocławskiego Teatru Polskiego. Dwudzielna kompozycja odwoływała się do dwóch wydarzeń historycznych, które – choć oddalone od siebie w czasie niemal o 75 lat – korespondują ze sobą pod względem poziomu zawartego w nich dramatyzmu. Awarię japońskiej elektrowni atomowej Twardowski zobrazował za pomocą środków czysto abstrakcyjnych, umieszczając na pasie czerni sześć rozmieszczonych w rytmicznych odstępach czerwonych kół (odpowiadających sześciu reaktorom). Druga część kompozycji stanowi natomiast kopię słynnej Guerniki Picassa i przywołuje wspomnienie zbombardowania w 1937 roku przez niemiecką Luftwaffe baskijskiego miasteczka. Podsumowując kwestię tytułu publikacji i obecnego w nim energetycznego potencjału, warto posłużyć się słowami Janusza Zagrodzkiego, który pisze: Twardowski nieprzypadkowo wybrał dla swoich prac określenie „Generatory”. Traktował je jak wpisane w przestrzeń instrumenty badawcze, urządzenia emitujące sygnały i jednocześnie automatycznie wytwarzające wokół siebie pole energetyczne. Można przyjąć, że jego obiekty malarskie próbowały sobie podporządkować zarówno każdy z obszarów, do których zostały wprowadzone, jak i znajdujących się w nim uczestników-obserwatorów zachodzących zdarzeń. Zawarta „wewnątrz” siła energii formy i barwy przekształcała otoczenie. Do podobnych wniosków dochodzi także Anna Markowska: Tytuł „Generator” jest w istocie nietzscheański, bo rewindykujący Moc.

W twórczości Twardowskiego energia jest więc wszechobecna – w kontekście nawiązań do konkretnych wydarzeń pojawia się ona jako katalizator wyzwalający w artyście reakcję, prowokuje ideę wprzęgnięcia w obszar sztuki faktycznego działania sił pozytywnych (Generator V), ale przede wszystkim definiuje całą, zarówno kreacyjną, jak i – już przy okazji kontaktu z odbiorcą – recepcyjną istotę każdego z dzieł wrocławskiego twórcy. Nic więc dziwnego, że zaproszeni do współtworzenia publikacji krytycy i historycy sztuki pisząc o artystycznych dokonaniach malarza, właśnie wokół zagadnienia energii zbudowali swoje główne interpretacyjne koncepcje. I tak, podczas gdy Andrzej Turowski zauważa, że: Żywiołowa przemiana materii w energię to poetycka tajemnica sztuki Twardowskiego, Marek Śnieciński wskazuje na fakt, iż: (…) w terminie tym [energia], który pełni rolę słowa-klucza odnoszącego się do wielu obszarów jego [Twardowskiego] twórczości, nie ma niczego metaforycznego, lecz opisuje on, czy raczej nazywa i wydobywa jedną z najistotniejszych właściwości jego artystycznych dokonań.

Niemal wszyscy wypowiadający się w Generatorze autorzy podkreślają znamienne dla sztuki Twardowskiego znaczenie problemu doświadczania czasu, umiejętność ucieczki twórcy od narracyjności na rzecz odczuwania czy też jego zdolność do posługiwania się przestrzenią jako swego rodzaju tworzywem. Nie ma w tym nic złego, zwłaszcza że jak pisze we wstępie książki Markowska, powtarzają oni:  te same fakty i obserwacje, jednak w każdym wypadku inaczej biegną ścieżki interpretacyjne i inne też wybrzmiewają wnioski. I tak Zagrodzki i Turowski w swoich tekstach podejmują się analizy sztuki Twardowskiego w kontekście redefiniowania obrazu. Pierwszy posługuje się nową interpretacją dziedzictwa Kobro, Strzemińskiego i Malewicza, by udowodnić tezę, iż jako widzów w malarstwie coraz bardziej interesuje nas jego kontekst, procesualność tworzenia i odbioru oraz ich performatywność. Turowski natomiast odwołuje się do poszukiwań Malewicza w obrębie „panenergetycznej” tożsamości obrazu, polemizując przy tym z utartym, powszechnie przyjętym spojrzeniem na rozwój abstrakcjonizmu. Pozostali przyglądają się z kolei twórczości wrocławskiego artysty z poziomu refleksji nad antropologią malarstwa, jego „nową używalnością”; Śnieciński i Chmielarz dostrzegają w sztuce Twardowskiego potencjał modyfikujący współczesną recepcję malarstwa i kierującą ją już nie tylko na sam obiekt i jego odbiorcę, ale i na przestrzeń i czas; z kolei Ludwin pisze o działalności wrocławskiego artysty z perspektywy sztuki partycypacyjnej, zauważając, że jej kreacyjny potencjał w dużej mierze wyrastał z chęci zaakcentowania niezależności wobec władzy.

Książka Generator powstała po to, aby zaspokoić estetyczne i intelektualno-emocjonalne apetyty wielbicieli sztuki Lecha Twardowskiego. I w zasadzie bardzo dobrze jej się to udaje. Dużym walorem książki jest fakt zaangażowania w jej tworzenie także historyków i krytyków sztuki związanych z Twardowskim przyjacielską relacją. W ten sposób bardzo merytoryczne i analityczne w swojej specyfice teksty uzupełnione wspomnieniowymi i anegdotycznymi fragmentami nabierają miejscami intymnej atmosfery, pozwalającej czytelnikowi bardziej osobiście zbliżyć się do dzieł artysty. W pewnych miejscach czuć jednak niedosyt – w porównaniu z dogłębnie, wieloaspektowo analizowanymi przez autorów pracami z serii Generatorów (o których, po przeczytaniu publikacji, śmiało można powiedzieć, że napisano już chyba wszystko) – paryski okres twórczości Twardowskiego potraktowany został odrobinę powierzchownie. A przecież, jak sam przyznał w swoim artist statement malarz: Był to niezwykle ważny dla mnie czas, okres intensywnych poszukiwań, konfrontacji ideowej i filozoficznej, możliwość poznania „nieznanego” i tworzenia „własnego”. Wydaje się, że najświeższe dokonania twórcy również wymagałyby nieco więcej uwagi – w końcu stanowią one najbardziej definitywne świadectwo tego, w którym kierunku ewoluuje sztuka Twardowskiego. Z drugiej strony jednak, konsekwentne skupienie autorów na Generatorach można by potraktować jako zrozumiały, intencjonalny zabieg: w końcu już sam wybór tytułu publikacji pozycjonuje w oczach czytelnika dzieła z tej serii jako najbardziej znaczące w dorobku wrocławskiego malarza. I dzisiaj chyba rzeczywiście tak jest.

Katarzyna Zahorska

Generator. Lech Twardowski. Redakcja Anna Markowska, Lech Twardowski, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, Wrocław 2019, s. 360.

 

Odsłuchaj treść artykułu
Array ( [post_type] => post [posts_per_page] => 8 [post_status] => publish [orderby] => Array ( [meta_value_num] => DESC [date] => DESC ) [meta_key] => sticky_post [ignore_sticky_posts] => 1 [tax_query] => Array ( [0] => Array ( [taxonomy] => category [field] => term_id [terms] => Array ( [0] => 470 ) [operator] => NOT IN ) ) [category__in] => Array ( [0] => 15 ) [category__not_in] => Array ( [0] => 470 ) )

AKTUALNOŚCI

Dodano: 30.08.2026 01:20

Premierowa „Noc przekroczeń” w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki

W trakcie Dolnośląskiego Festiwalu Nauki będzie można obejrzeć we Wrocławiu premierę spektaklu performatywnego pt. Noc przekroczeń. Próby. Zapraszamy 16 września do budynku Wydziału Filologicznego o godz. 19.00 pokaż więcej »

Dodano: 30.08.2026 01:00

Prądy wsteczne I Premiera Teatru Układ Formalny

Prądy wsteczne – premiera Teatru Układ Formalny we Wrocławiu! 18-20 września zapraszamy na poruszający spektakl Magdaleny Drab. To intymna opowieść o matce i córkach, dawnych konfliktach i trudnej bliskości, inspirowana dramatami psychologicznymi. Szczegóły na ukladformalny.pl. pokaż więcej »

Dodano: 01.09.2026 11:56

Weseli Ponuracy. Historia pierwszego Studenckiego Teatru Satyry we Wrocławiu – Krystyna Stoga, Michał Jędrzejewski

Poznaj niezwykłą książkę dwójki wrocławskich twórców, którzy po siedemdziesięciu latach postanowili utrwalić wspomnienia ze swoich studiów w mrocznych czasach stalinizmu. Ta poruszająca opowieść ukazuje realia terroru UB, prześladowania akademików i walkę o zachowanie godności w PRL. pokaż więcej »

Dodano: 01.09.2026 11:07

„RODZI SIĘ WOLNYM” LESZEK BUDREWICZ

W księgarni internetowej OKIS dostępna jest nowość wydawnicza - tomik poetycki Leszka Budrewicza "Rodzi się wolnym". pokaż więcej »

Dodano: 01.09.2026 10:45

Dolnośląski Konkurs Literacki o Laur Diamentowego Pióra 2026

Zapraszamy młodzież szkolną z województwa dolnośląskiego do udziału w Dolnośląskim Konkursie Literackim o Laur Diamentowego Pióra. Konkurs organizowany jest co roku, a dla laureatów przewidziane są cenne nagrody. Prace konkursowe należy przesyłać do 16 listopada 2026. pokaż więcej »

Dodano: 01.09.2026 00:00

Festiwal Realny „Dzieje się” – II Część Wrześniowej Odsłony

W dniach 1–6 września Nowa Ruda zaprasza na bezpłatny Festiwal Realny „Dzieje się”. W programie interdyscyplinarnego wydarzenia znajdą się m.in. spektakl Ireneusza Krosnego, pokazy filmowe Interreg, wystawy i regionalny jarmark. Odkryj bogactwo kultury i sztuki na ziemi kłodzkiej! pokaż więcej »

Dodano: 31.08.2026 00:00

WRZEŚNIOWY NUMER „ODRY” 9/2026

Najnowszy, wrześniowy numer miesięcznika "ODRA" już dostępny! Zapraszamy do lektury. pokaż więcej »

Dodano: 30.08.2026 03:10

RYTUAŁ | EDYCJA XXIII

Festiwal Rytuał powraca pod hasłem „Dual Use”! To interdyscyplinarne wydarzenie łączy sztuki wizualne, muzykę i debaty. Artyści i eksperci zbadają, jak technologia, AI i media służą rozwojowi, ale też kontroli. Odkryj przestrzeń krytycznej refleksji o walce wolności z podporządkowaniem. pokaż więcej »

Przejdź do treści