Udostępnij:

Dodano:

18.07.2017 15:30

7-8/2017: KRAINA, KTÓREJ JUŻ NIE MA Erwin Kruk (1941–2017)

Od wielu lat wycofałem się z aktywniejszego uczestnictwa w życiu literackim. Podobnie jak zrezygnowałem, mimo namów, z powtórnego kandydowania do Senatu, tak w latach nieco późniejszych doszedłem do wniosku, że moja obecność w posiedzeniach zarządu klubu czy stowarzyszenia twórczego w Warszawie, po powrocie nazbyt dotkliwie zderza mnie z rzeczywistością, którą dostarcza mi moje miasto (…) Nieraz łapałem się na spostrzeżeniu, że Olsztyn stał się dla mnie jedynie miejscem pobytu, które nie daje szans na względną stabilizację.

Te gorzkie słowa autorstwa Erwina Kruka – poety, prozaika, eseisty, działacza społecznego, byłego senatora i orędownika sprawy mazurskiej – pochodzą z nadesłanego niegdyś do naszej redakcji felietonu, który zdjęty przez ówczesne kierownictwo gazety, nie ukazał się na łamach „Gazety Olsztyńskiej”, a który na prośbę autora zamieściliśmy w 6. numerze „Odry” z 2003 roku. Nie zasłużył on w Olsztynie na publikację z powodów, które wcześniej przez długie lata ciążyły na biografii pisarza, koncentrującego swą uwagę i talent na obserwowanym i opisywanym przez siebie dramacie ludności regionu, w którym żył i z którym się związał. Bez ogródek przedstawiał Kruk prawdę o wojennej i powojennej historii ludu mazurskiego, który podlegał w PRL-u bezprecedensowej akcji wysiedleńczej, a po roku 1989 nadal należał do niekochanych przez władze wspólnot etnicznych. Zabiegając o sprawiedliwość i prawa lokalnej ludności na ziemiach nazwanych przez skupionych wokół olsztyńskiego Ośrodka Borussii „Atlantydą Północy” – ziemiach, które niegdyś podlegały władzy Prusów (a w głębokiej przeszłości, zasłynęły z holokaustu plemienia Jaćwingów) – doznał Kruk w Polsce Ludowej wielu przykrości i upokorzeń, a nawet zniewag; był wyrzucany z wydawnictw i redakcji, wzywany na częste przesłuchania, a jego utwory podlegały częstym zapisom lokalnego indeksu cenzury. Od czasu debiutu poetyckiego w czasopiśmie „Warmia i Mazury” w 1959 roku – po studiach ukończonych na Uniwersytecie w Toruniu opublikował on kilka tomików poetyckich (Rysowanie z pamięci, Moja Północ, Powrót na wygnanie), które przyniosły mu kilka cennych nagród literackich, a także m.in. powieści Na uboczu święta, Rondo, Łaknienie i tomy esejów.

Wydawało się, że osobista sytuacja pisarza ulegnie diametralnej zmianie po Okrągłym Stole, w nowej rzeczywistości politycznej. Otóż uległa tylko na chwilę, po czym wszystko wróciło do dawnej „mazurskiej” normy – czemu Kruk dawał wyraz w swoich kolejnych utworach i wypowiedziach publicznych. Kiedy w roku 1989 ukazała się najważniejsza w jego dorobku eseistycznym Kronika z Mazur, na początku lat dziewięćdziesiątych doczekał się on uznania, szacunku, a nawet przejściowej nobilitacji –jako znany poeta, działacz ówczesnej Solidarności i senator pierwszego, kontraktowego sejmu III RP. Jednak po kilku latach okazało się, że nadzieje na zmianę klimatu politycznego i norm współżycia w tej krainie rozwiały się, co ostatecznie znalazło odzwierciedlenie w treści wydanego tuż przed śmiercią pisarza tomiku o wymownym tytule: Nieobecność. Jego żałobny refren obwieszczał:

Tej krainy już nie ma. Z nawyku,

Z braku pomysłu na nową,

Została jeszcze dawna nazwa.

Ale ciało Mazur

Jest wydrążone, pobrzmiewa pustką.

Ci, którzy upominali się o swoje,

Wyjechali lub odeszli

Albo zrównali się z prochem

Na ginących cmentarzach…

 

„Nieobecność” i „milczenie” są przewodnimi motywami wierszy Kruka. Autor nie chowa się zarówno w wierszach, jak w prozie za figury wprowadzanych do narracji bohaterów. Uprawia swą nostalgiczną, choć wyważoną w osądach relację o kondycji ziemi, na której przyszło mu mieszkać, wzbogacając ją o coraz to nowe dowody i literackie ilustracje zaczerpnięte z własnych doświadczeń i obserwacji. Z detaliczną skrupulatnością dokumentuje spisy obserwowanych podczas wypraw w okolice ubytków; w swej ostatniej, pożegnalnej książce dokonuje przeglądu takiego katalogu „nieobecności”: Kiedyś toczyło się tu życie / I były ewangelickie, a potem katolickie groby, / Lecz tak dawno, że nikt już nie pamięta. / Wioski Jełguń też od dawna już nie ma… (Jełguń); Skoro nie mogłem pozostać / Wziąłem Dobrzyń ze sobą. / Błądząc, wędrujemy po świecie… (Wziąłem Dobrzyń ze sobą); Z Łęcina czy Tolejn / Przychodzą ukradkiem mężczyźni (…) Cichymi głosami wywołują imiona sąsiadów, / Którzy mieszkali w Mycynach, / Wilkowie, Gajach albo jeszcze dalej. / Czy idą jeszcze, czy śmierć / Nagle zawróciła ich z drogi? / Nad wszystkim, co było, / Wyrosło milczenie… (W tej okolicy).

W swych esejach i publicystycznych szkicach Erwin Kruk często powołuje się na dokumenty, opinie i wyniki historycznych badań uczonych i działaczy olsztyńskich, zwłaszcza Karola Małłka i Bohdana Wilamowskiego, którzy operując faktami i cyframi, przedstawiają dowody nikczemnego działania we wczesnym PRL-u często konkretnie wymienianych politycznych nadzorców i „sponsorów” akcji przesiedleńczej. Jak teraz wiadomo, w PRL-u wysiedlono ponad 90 proc. rodowitych mieszkańców ziem mazursko-warmińskich – którzy nawet w okresie ostrej germanizacji przed wojną nie wypierali się swych polskich korzeni – zmuszając ich siłą bądź szantażem do opuszczenia ojczystych siedzib. Toczona na Warmii i Mazurach konsekwentnie, a często skrycie, batalia przeciwko mieszkańcom stanowiła dla miejscowej kliki i wspierającej ją administracji najczęściej pretekst do realizacji własnych interesów bytowych i materialnych. Zazwyczaj działanie lokalnych aparatczyków kończyło się zaborem pozostawianych przez wyjeżdżających na Zachód Mazurów majątków, a także wakujących po wyrzucanych stanowisk i godności. Do czego przyczyniła się oczywiście polityka eksterminacyjna realizowana po wojnie przez wschodnich „sojuszników”, ze słynnym pierwszym pełnomocnikiem Rządu Tymczasowego RP przy III Froncie Białoruskim pułkownikiem Jakubem Prawinem na czele. Dekrety i zarządzenia sowieckich pułkowników występujących w imieniu polskich władz pozwalały zwycięzcom czekającą na oswobodzenie ludność autochtoniczną i polską represjonować, poddawać szykanom i gwałtom, okradać, nakłaniać do wyjazdów.

Jak dowodził w swoim chyba najważniejszym tomie eseizowanej prozy zatytułowanym Kronika z Mazur, sytuacja po okresie przemian Okrągłego Stołu w niewielkim i krótkotrwałym stopniu uległa poprawie. W tym swoistym trenie epickim autor oddaje hołd pamięci przodków – byłych gospodarzy tej znikającej na oczach jeszcze w latach osiemdziesiątych, rodzimej społeczności „Atlantydy Północy”. Ta Kronika zawiera najbardziej rzetelne, obiektywne, uzupełnione mało znanymi dokumentami zwierciadło losu Mazurów. Przedstawiane od czasów tuż po wyzwoleniu, znanych autorowi z opowieści znajomych osób i dziennikarzy, które to wyzwolenie wcale nie stało się dla tego narodu jutrzenką swobody i poszanowania prawdy. Wydobywając gdzie się da i jak się da faktograficzne walory wątków literackich, wpisuje Kruk w swą przygnębiającą, choć wyważoną w osądach opowieść kronikę własnych przeżyć i doświadczeń. Komentując losy tych, którzy „upominali się o swoje” i w rezultacie musieli opuścić Polskę, pisarz zwierzał się z tego, że kiedy pragnie pogwarzyć szczerze w kręgu swych przyjaciół, znajomych i dalszej rodziny, jedzie do Niemiec (kiedyś były to jeszcze albo NRD, albo RFN). Opisuje później skrupulatnie w swoich wspomnieniach i szkicach te swoje rozmowy i podróże do azylu zagranicznej mazurskiej diaspory.

Pod koniec życia, już rzadko wyjeżdżając, autor Nieobecności gdzie się nie ruszy, doświadcza udręki samotności, nabierającej w wierszach zamieszczonych w tym tomie symbolu kojarzonej z czasem dzieciństwa ciemnej sieni, której mrok zastygł jak bursztyn i w której mieszkała złota pszczoła…: Jeszcze słychać jej brzmienie / Lecz rozlegają się już obce kroki. / Nadchodzą barbarzyńcy. I wszystko budzi się do śmierci (Ciemna sień). W jednym z odwiedzonych przez poetę domów jego krewnych: Furtki już nie ma. Płot rozebrany / W powietrzu snują się cienie (…) Gospodarze nowi, życzliwi, niczemu nie są winni, / Kupili zagrodę i remontują, / A ja patrzę na to, jakbym uczestniczył w katastrofie (Dziwny dom moich krewnych). Te snujące się cienie bliskich lub znajomych, z którymi było się blisko, albo tych, o których się pamiętało podczas spotkań oficjalnych i towarzyskich, a których już nie ma, przewijają się przez liryczną tkankę i tej książki, i wielu poprzednich tomów.

Piszący tak gorzkie słowa autor zachowuje żal niezrozumienia i odrzucenia w sobie; tłumi ostrze ewentualnej krytyki wymierzanej przeciw konkretnym osobom i instytucjom. Nie próbuje rozliczyć czy domagać się zlustrowania tych żyjących dygnitarzy i urzędników, zapewne i agentów, którzy mają się dobrze i syto na stanowiskach w dzisiejszym życiu publicznym. W Kronice z Mazur nieraz dochodzi do głosu smutek, że uznawany w kraju pisarz, kiedyś wpływowy senator polski, tak niewiele może zrobić dla poprawienia doli Mazurów i docenienia ich udziału w dziejach kraju. I nie chodzi o to, że sam Kruk zebrał na sobie takie odium niesprawiedliwości i krzywd. Przede wszystkim upomina się on o rehabilitację idei, tej idei, której wraz z innymi – w gronie zwolenników „Atlantydy Północy” – poświęcił dużą część swojego życia.

 

Mieczysław Orski

Odsłuchaj treść artykułu
Array ( [post_type] => post [posts_per_page] => 8 [post_status] => publish [orderby] => Array ( [meta_value_num] => DESC [date] => DESC ) [meta_key] => sticky_post [ignore_sticky_posts] => 1 [tax_query] => Array ( [0] => Array ( [taxonomy] => category [field] => term_id [terms] => Array ( [0] => 470 ) [operator] => NOT IN ) ) [category__in] => Array ( [0] => 15 ) [category__not_in] => Array ( [0] => 470 ) )

AKTUALNOŚCI

Dodano: 06.09.2026 04:00

Prądy wsteczne I Premiera Teatru Układ Formalny

Prądy wsteczne – premiera Teatru Układ Formalny we Wrocławiu! 18-20 września zapraszamy na poruszający spektakl Magdaleny Drab. To intymna opowieść o matce i córkach, dawnych konfliktach i trudnej bliskości, inspirowana dramatami psychologicznymi. Szczegóły na ukladformalny.pl. pokaż więcej »

Dodano: 06.09.2026 03:25

Jesienna odsłona Festiwalu Glass breaks free

Kolejna odsłona tegorocznego festiwalu "Glass breaks free. 16. Dolnośląskie Warsztaty i Sympozjum Szkła Artystycznego i Designu". Zapraszamy od 21 września do Laboratorium Szkła w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze.  pokaż więcej »

Dodano: 30.08.2026 01:20

Premierowa „Noc przekroczeń” w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki

W trakcie Dolnośląskiego Festiwalu Nauki będzie można obejrzeć we Wrocławiu premierę spektaklu performatywnego pt. Noc przekroczeń. Próby. Zapraszamy 16 września do budynku Wydziału Filologicznego o godz. 19.00 pokaż więcej »

Dodano: 21.08.2026 11:44

Turniej Poetycki „O Różę Różewicza”

Zachęcamy do udziału w ogólnopolskim Turnieju Poetyckim „O Różę Różewicza”, który otwiera przestrzeń dla nowych poetyckich głosów. Do 16 października pełnoletni autorzy mogą zgłaszać niepublikowane dotąd utwory poetyckie, które oceni jury pod przewodnictwem Ewy Lipskiej. pokaż więcej »

Dodano: 06.09.2026 08:00

Daejeon Photo Festival w Korei Południowej

Od 9 września w Korei Południowej trwa Daejeon Photo Festival, do  udziału w którym zaproszono dwóch polskich artystów – Michała Adamskiego i Łukasza Rusznicę oraz Pawła Bąkowskiego, kuratora wystawy i kierownika Galerii FOTO-GEN. pokaż więcej »

Dodano: 06.09.2026 05:30

“Przy muzyce o sporcie” w Parku Miejskim w Legnicy

18 września w Parku Miejskim w Legnicy odbędzie się wydarzenie „Przy muzyce o sporcie”, podczas którego przy hitach muzyki klasycznej i filmowej o swoich doświadczeniach, wyzwaniach i sportowych emocjach opowiadać będą dolnośląskie gwiazdy sportu. pokaż więcej »

Dodano: 06.09.2026 05:00

KONCERT ZESPOŁU MUZYKUNY W RAMACH XXXIV RAJDU GRANICA

Serdecznie zapraszamy na koncert zespołu Muzykuny, który odbędzie się 19 września podczas XXXIV Rajdu Granica. Przeżyj niezapomniany wieczór pełen energii, niesamowitych brzmień i świetnej zabawy w Karkonoszach. To niepowtarzalne wydarzenie muzyczne na długo zapadnie w pamięć. pokaż więcej »

Dodano: 06.09.2026 04:00

Places for Deliberation / Miesta na rozjímanie

Historia sztuki Europy Środkowej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych najczęściej opisywana jest przez pryzmat awangardowego eksperymentu, rozwoju sztuki konceptualnej oraz krytyki instytucjonalnej. Znacznie rzadziej dostrzega się równolegle rozwijający się nurt refleksji nad relacją między formą, funkcją i odpowiedzialnością dzieła sztuki. Prezentowana wystawa proponuje odczytanie twórczości Zdzisława Jurkiewicza, Barbary Kozłowskiej, Liliany Lewickiej i Jerzego Rosołowicza nie jako […] pokaż więcej »

Przejdź do treści