Udostępnij:

KRÓTKI KURS HISTORII ODRY LATA 2011-2020

Krótki kurs historii „Odry”

ciąg dalszy – lata 2011-2020

Styczeń  2011 – na Facebooku pojawia się strona „Odry”, zadając kłam insynuacjom, że miesięcznik jest wykluczony internetowo, społecznościowo i w ogóle. Za stronę odpowiada podpora redakcyjnego sekretariatu Iza Jóźwik.

Maj 2011 – z okazji jubileuszu ukazuje się wydanie specjalne miesięcznika zawierające 50 tekstów 50 autorów opublikowanych w „Odrze” w ciągu 50 lat istnienia pisma; zestaw nazwisk jest imponujący: Miron Białoszewski, Jerzy Grotowski, Zbigniew Herbert, Ryszard Kapuściński, Hanna Krall, Stanisław Jerzy Lec, Stanisław Lem, Czesław Miłosz, Kazimierz Moczarski, Karol Modzelewski, Sławomir Mrożek, Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska, Marcin Świetlicki, Melchior Wańkowicz – pozostałe nazwiska i teksty są równie ważne i głośne.

Urszula Kozioł, redaktor działu poezji i prozy w „Odrze”, otrzymuje jedno z trzech najważniejszych polskich wyróżnień literackich Nagrodę Poetycką Silesius.

Czerwiec 2011 – okazuje się, że brak z okazji jubileuszu pięćdziesięciolecia „Odry” laurów dla redakcji ze strony ministerstwa kultury to jednak nie efekt nieudolności poczty, która zgubiła przesyłkę z medalami, tylko ówczesny minister kultury (zresztą z Wrocławia) najwyraźniej postanowił zaczekać na jubileusz stulecia pisma.

Październik 2011 – odchodzi do niebieskiej redakcji Piotr Kajewski, przez wiele lat recenzent filmowy, eseista i felietonista, także poeta, najbardziej cichy z redaktorów „Odry”; znika tak jak żył, nie robiąc nikomu kłopotu.

Grudzień 2011 – Po roku obecności „Odry” na Facebooku wiadomo już, że ta obecność ma sens. Na profilu oprócz zapowiedzi kolejnych numerów, okładek, fragmentów tekstów, wierszy z „Poczty literackiej” i komentarzy czytelników –pochlebnych i nie – pojawiają się także pikantne szczegóły z życia redakcji: Jak zwykle ostatni dotarł felieton Urbanka, powodując spustoszenie w makijażu sekretarz redakcji.

Styczeń 2012 – pierwszy numer w 2012 roku otwiera wiersz Wisławy Szymborskiej – Wzajemność; kilka tygodni później okaże się, że to ostatni wiersz noblistki, która umiera 1 lutego.; w numerze marcowym ukazują się listy poetki do Urszuli Kozioł i „Odry” (m.in. list po Noblu), przysyłane do redakcji kolaże, złożone z fragmentów gazet i ilustracji, oraz wspomnienia Urszuli Kozioł i Jacka Łukasiewicza.

Marzec 2013 – ukazuje się pierwsza część korespondencyjnego dialogu Zygmunta Baumana, jednego z najważniejszych socjologów przełomu wieków, twórcy pojęcia „płynnej ponowoczesności” i Stanisława Obirka, jezuity, który porzucił Kościół, wybitnego teologa i antropologa kultury Bóg i człowiek; rozmowa uczonych ukaże się później jako książka.

Grzegorz Chojnowski, radiowy dziennikarz i publicysta pisze na swoim blogu (chojnowski.blogspot.com), że nie ma potrzeby wydawania tylu pism artystyczno-literackich, ile się w Polsce wydaje, bo i tak nikt nie jest w stanie ich przeczytać. Na szczęście jest „Odra” – pisze, do której warto zaglądać, żeby czegoś rzeczywiście istotnego nie przegapić.

Kwiecień 2013 – umiera Zbyszek Paluszak, artysta malarz, członek Grupy Wrocławskiej, od 1959 roku redaktor graficzny „Odry” (wcześniej związany był z redakcją „Poglądów”, przez ponad pół wieku nieodmiennie walczący, żeby „Odrę” można było nie tylko czytać, ale także oglądać.

Ukazuje się pierwsza Pocztówka z Europejskiej Stolicy Kultury (czyli Wrocławia, który będzie pełnił tę rolę w roku 2016), informująca o niewyjaśnionej do dziś zamianie prof. Adama Chmielewskiego, który tytuł ESK dla Wrocławia wywalczył, na osobę znikąd, za to zaprzyjaźnioną z magistratem; w kolejnych pocztówkach redakcja rejestruje listę pobożnych życzeń i obietnic tego, co będzie się we Wrocławiu w 2016 roku działo (wystawa dzieł Picassa, koncert Placido Domingo, wizyta Umberto Eco), a potem coraz bardziej żenujące tłumaczenia, dlaczego się nie udało i nieustające przejawy samozadowolenia dyrektora ESK, że przecież mogło być jeszcze gorzej.

Czerwiec 2013 – nagrodę „Odry” za rok 2012 redakcja przyznaje Zygmuntowi Baumanowi; dzień przed wręczeniem nagrody wykład uczonego na Uniwersytecie Wrocławskim przerywa kilkudziesięciu narodowców, protestujących przeciwko zaproszeniu uczonego; opuszczają salę dopiero po interwencji uzbrojonych w pałki i broń gładkolufową antyterrorystów. Wręczenie nagrody następnego dnia po raz pierwszy w historii „Odry” odbywa się w asyście ochroniarzy.

Lipiec 2013 – niespodziewanie umiera sekretarka „Odry” Dorota Przeklasa, od lat dająca zza swojego biurka pierwszy odpór niedzielnym poetom domagającym się druku swoich wierszy.

Styczeń-luty 2014 – „Odra” dowodzi, że emocje budzą nie tylko afery na scenie politycznej i publikuje emocjonalną dyskusję (głosy Jacka Sieradzkiego, Wojciecha Kościelniaka, Rafała Augustyna i Henryka Grynberga) na temat tego, czy imię jednej z postaci występujących w powieści Michaiła Bułhakowa – Jeszua Ha-Nocri – powinno się wymawiać przez „c” czy przez „k”; dyskusję wywołał spektakl Kościelniaka Mistrz i Małgorzata

Kwiecień 2014 – umiera Tadeusz Różewicz, wybitny poeta i dramaturg, którego wiele tekstów (wierszy, poematów, krótkich dramatów) pierwodruk miało w „Odrze”; kiedy w latach 80. nad pismem zawisła groźba likwidacji, poeta osobiście udał się do władz przekonywać, że „Odra” powinna istnieć; redakcja wydała wtedy specjalny numer, w którym w stopce znalazło się nazwisko Różewicza z notatką „Tajny nadredaktor”.

Maj 2014 – ukazuje się pierwszy odcinek autobiografii Aleksandry Jasińskiej-Kani – córki Bolesława Bieruta i Małgorzaty Fornalskiej – zatytułowany Interdom. Międzynarodówka sierot. W kolejnych numerach i w roku 2015 „Odra” publikuje dalsze odcinki wspomnień.

Październik 2014 – „Odra” otrzymuje Nagrodę Księżnej Jadwigi Śląskiej, przyznawaną za działalność na rzecz „polsko-niemieckiego pojednania”. Wcześniej nagrodę otrzymali m.in. politycy: Helmut Kohl, Tadeusz Mazowiecki, Jerzy Buzek i Władysław Bartoszewski, twórcy: Kazimierz Kutz, Tadeusz Różewicz, Karl Dedecius i Kurt Mazur. Razem z „Odrą” nagrodzono niemiecką Fundację im. Aleksandra von Humboldta.

Na Facebooku redakcja ujawnia, że jest zadowolona z tego, co robi: Skromność nie może przysłonić faktów: numer 10 jest arcyciekawy.

Za to chochlik drukarski dowodzi w tym samym numerze, że potrafi być nie tylko złośliwy, ale także bardzo perwersyjny; w erotyku Janusza Stycznia Mężczyzna z kwiatami, w frazie: jakby dodawała kwiatom swojej własnej wilgoci miłosnej zmienia słowo „kwiatom” na „kwitom”.

Maj 2015 – nagrodę „Odry” za rok 2014 otrzymuje Józef Hen za książkę Dziennika ciąg dalszy; opisując w następnym tomie Dziennika bankiet po wręczeniu nagrody, zdradza, że po kilku toastach „za zdrowie laureata” zaczęli śpiewać z Urszulą Kozioł rosyjskie piosenki. Najpierw Hen Tak mnogo diewoczek choroszych… z filmu Świat się śmieje, a potem już wspólnie Tiomnaja nocz i kolejne.

Maj 2016 – jubileusz 55-lecia „Odra” obchodzi dużo skromniej niż poprzedni, uznając, że po zmianie w 2015 roku władzy na „dobrą” nie czas na picie szampana; od nowego ministra kultury laury z okazji jubileuszu też nie nadchodzą, co jednak zostaje przyjęte w redakcji z dużo większym zrozumieniem niż milczenie ministra Z. pięć lat wcześniej.

Luty 2017 – w piśmie ukazuje się zapomniane młodzieńcze opowiadanie Stanisława Lema Hauptsturmführer Koestnitz, wydobyte z otchłani niepamięci w rosyjskim wydaniu wczesnych opowiadań pisarza; wcześniej ukazało się w Polsce tylko raz, w 1947 roku w tzw. pierwszej „Odrze”, tygodniku wydawanym wówczas w Katowicach.

Maj 2017 – „Odra” z dumą ogłasza, oto pojawiła się w Internecie nowa strona miesięcznika (https://okis.pl/miesiecznik-odra) oraz że osiągnęła już na Facebooku 3 tysiące polubień (dla niewtajemniczonych: tyle osób kliknęło na stronie odpowiednią ikonkę); ogłoszenie wielkodusznie nie zostało opatrzone wezwaniem lubiących do kupowania co miesiąc egzemplarza pisma.

Grudzień 2017 – w zorganizowanej przez miesięcznik „Znak” dyskusji o tym, jak w dobie spadków nakładów prasy funkcjonują pisma dotowane, o „Odrze” mówi sekretarz redakcji Marta Mizuro: Nie da się ukryć, że nasze pismo jest przeznaczone dla ludzi, którzy mają odwagę być mądrzy. Którzy nie tylko czują dumę z powodu wykształcenia, ale przede wszystkim są głodni wiedzy i traktują swoją inteligencję jako najważniejszy dar, często ich jedyny majątek.

Kwiecień 2018 – nowy numer pisma przynosi niepublikowane wcześniej po polsku opowiadanie zaliczanego niesłusznie do pisarzy amerykańskich noblisty Izaaka Bashevisa Singera (pisał w jidysz, czyli w języku wschodnioeuropejskich Żydów) – Marzyciele.

Czerwiec 2018 – nagroda „Odry” za rok 2017 zostaje przyznana Klementynie Suchanow, autorce dwutomowej biografii Witolda Gombrowicza – Ja, geniusz. W komentarzach jurorzy podkreślają, że nagroda nie ma nic wspólnego z faktem, że laureatka w grudniu 2017 próbowała obalić rząd Prawa i Sprawiedliwości, obrzucając jajkami limuzyny, którymi jechali ministrowie: po prostu książka jest bardzo dobra.

Styczeń 2019 – ukazuje się w „Odrze” blok tekstów Hejt nasz powszedni. Socjolog, psycholog, politolodzy i publicyści starają się zdiagnozować powód wszechobecnej i wszechogarniającej Polaków nienawiści; tydzień po ukazaniu się numeru rzeczywistość pisze dramatyczną pointę, w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zamordowany zostaje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Czerwiec 2019 – nagrodę „Odry” za rok 2018 otrzymuje Kazimierz Orłoś. Podczas uroczystego wręczania nagrody, w odpowiedzi na słowa redaktora naczelnego, że jest pisarzem niedocenianym, odpowiada, że woli być niedocenianym niż przecenianym, bo to pierwsze towarzystwo jest znacznie lepsze. Taka postawa znajduje w redakcji nieodmiennie duże zrozumienie.

Lato 2019 – Marcin Suskiewicz, redaktor magazynu internetowego „Suma”, absolwent Uniwersytetu w Oksfordzie i doktor Uniwersytetu Wiedeńskiego, publikuje w numerze 8/2019 „Sumy” esej „Odra” albo czy w niebie będą pisma społeczno-kulturalne? Z tekstu wynika, że „Odra” jako dobro samo w sobie powinna do nieba trafić; redakcja przyjmuje oczekiwanie z wdzięcznością, ale nie deklaruje w tym względzie pośpiechu.

Październik 2019 – trzeci Nobel dla laureata/laureatki Nagrody „Odry”. Po Czesławie Miłoszu i Wisławie Szymborskiej nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymuje Olga Tokarczuk, wyróżniona przez miesięcznik w roku 2007 za powieść Bieguni; redakcja odnotowuje wśród żyjących laureatów nagrody pełne nadziei i oczekiwania poruszenie.

Styczeń 2020 – w piśmie zaczyna się ukazywać nowe tłumaczenie Ulissesa Jamesa Joyce’a autorstwa wybitnego tłumacza Macieja Świerkockiego (wcześniej przekładał m.in. Borgesa, Kerouaca, Conrada, Irvinga i Millera); kolejne odcinki pojawiają się w „Odrze” przez cały rok.

Październik 2020 – Stowarzyszenie na rzecz Promocji Dolnego Śląska przyznaje „Odrze” Dolnośląski Klucz Sukcesu (statuetkę-klucz wykuł artysta kowal Ryszard Mazur) – którym nagradzane są „wybitne osobowości, firmy i instytucje oraz samorządy, które osiągnęły sukces podnoszący prestiż i rangę Dolnego Śląska”; redakcja pozostaje z nadzieją, że jeszcze długo będzie mogła otwierać tym kluczem drzwi do kolejnych sukcesów.

Grudzień 2020 – redakcja staje przed dylematem, który z jubileuszy przypadających w nadchodzącym roku świętować bardziej: 700 numer pisma, który ukaże się w lutym, czy sześćdziesięciolecie istnienia, które pismo będzie obchodzić w marcu; decyzja zostaję podjęta z cechującą zespół od lat rozwagą i skromnością – należy świętować z obu okazji!

 

Spisał Mariusz Urbanek.

Zapisz się do naszego newslettera

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (pokaż całość)